O niesamowitym pechu może mówić skrzydłowy Borussii Dortmund. W dniu swoich urodzin dowiedział się, że ominie go kolejny wielki reprezentacyjny turniej.
Reus nie pierwszy raz nie pojedzie na wielki turniej. Przecież dwa lata temu, gdy Loew wysyłał powołania na mundial w Brazylii, również nie znalazł się wśród tych szczęśliwców, którzy reprezentowali kraj ze stolicą w Berlinie.
Wówczas problemem okazała się kontuzja, dziś powód wypadnięcia z kadry jest taki sam. W wyniku tej decyzji Julian Weigl jest jedynym piłkarzem BVB, który wystąpi na Euro 2016. Nieco zaskakujące, prawda?
Pozostaje też pytanie o zdrowie innych piłkarzy. Duże problemy zdrowotne w minionym sezonie mieli chociażby Schweinsteiger czy Hummels, a mimo to jest dla nich miejsce w samolocie do Francji.
W oczy rzuca się tylko jeden klasyczny napastnik. Brak typowych „dziewiątek” to od paru lat spory problem „Die Mannschaft”. Teoretycznie jako fałszywy napastnik może grać Mario Goetze, co było praktykowane w przeszłości. Możliwe też, że w pierwszej linii zobaczymy Muellera.
Ciekawostką jest powołanie dla Kimmicha. Jeszcze 10 miesięcy temu występował na zapleczu Bundesligi, a dziś jedzie reprezentować Niemcy na największym europejskim turnieju reprezentacyjnym. Spory skok!









