Legia Warszawa nie chce podpisać nowego kontraktu z Danijelem Ljuboją. Wszystko za sprawą wybryków, na które piłkarz pozwolił sobie po zwycięskim meczu o Puchar Polski.
Ljuboja wraz z Miroslavem Radoviciem do rana świętowali zdobycie pucharu w jednym z warszawskich klubów. Na dobrej zabawie przyłapał zawodników prezes klubu, Bogusław Leśnodorski. – Byłem w szoku. Kary będą, bo muszą być – powiedział później.

Kontrakt Ljuboji wygasa 30 czerwca i bardzo możliwe, że zostanie już wcześniej rozwiązany. Poza tym na obu piłkarzy mają zostać nałożone solidne kary finansowe. Nie wiadomo, co będzie w przypadku Radovicia, który ma jeszcze ważny kontrakt.
Legia ma obecnie dwa punkty przewagi nad drugim w tabeli Lechem, a walka o mistrzostwo wciąż jest bardzo zacięta. Wybryk dwóch kluczowych zawodników stołecznej drużyny na pięć kolejek przed końcem rozgrywek nie jest godny pochwalenia. Sami oskarżeni nie czują się jednak winni.
– To normalne, że wyszedłem cieszyć się z sukcesu po meczu. Poszliśmy z Danielem na kolację, wypiliśmy po lampce wina, po drinku. Kiedy to miałem zrobić, jak nie po zdobyciu pucharu? – argumentował Radović.











