„The Reds” rozważają złożenie oferty opiewającej na 10 milionów funtów za pomocnika Tottenhamu. Do przenosin zawodnika może dojść już w tym okienku transferowym.

Największym zwolennikiem transferu jest menedżer ekipy z Anfield, Brendan Rodgers. Północny Irlandczyk dobrze zna zawodnika i jego możliwości. Był jego trenerem zarówno w Reading FC, jak i Swansea City. Liverpool starał się pozyskać piłkarza już podczas lata 2012 roku, ale ostatecznie Islandczyk trafił do zespołu „Kogutów”. Rodgers uważa, że jego zespół wciąż jest zbyt zależny od Luisa Suareza i Daniela Sturridge’a. Z tego powodu najważniejszym celem w obecnym okienku transferowym będzie dla „The Reds” pozyskanie jakiegoś ofensywnego pomocnika, by odciążyć nieco duet snajperów. Jeśli Liverpool pozyska Mohameda Salaha, o którym krążą ostatnio plotki w kontekście przenosin do drużyny grającej na Anfield, ewentualny transfer Sigurdssona wciąż będzie możliwy.
Islandczyk, mimo dużej konkurencji w obecnym zespole, wybiega na boisko dość regularnie. Wydaje się, że jego przyszłość zależy od nowego trenera Tottenhamu, Tima Sherwooda, choć o sprawie wypowiadają się inne osoby związane z klubem. Dyrektor techniczny ekipy z Londynu, Franco Baldini, uważa, że sprzedaż Sigurdssona i zakup nowego napastnika byłyby korzystne dla drużyny.











