Świetnie dysponowany w ostatnich meczach Liverpool podejmował na swoim boisku piłkarzy z Cardiff. I tym razem „The Reds” nie zawiedli swoich fanów i pokonali pewnie rywali 3:1, po golach Suareza i Sterlinga. Honorową bramkę dla gości strzelił Jordan Mutch.
Od samego początku spotkania Liverpool potwierdzał swoją wysoką formę, spychając Cardiff do obrony. Walijczycy jednak konsekwentnie udaremniali próby „The Reds”. W 25. minucie Liverpool zdołał sforsować obronę gości i wyszedł na prowadzenie. Jordan Henderson przejął piłkę na lewym skrzydle i dośrodkował w pole karne, tam dopadł ją Luiz Suarez i pięknym wolejem wpakował futbolówkę do bramki. Gospodarze nie chcieli jednak poprzestać na jednobramkowym prowadzeniu i tylko interwencje Davida Marshalla utrzymywały dotychczasowy wynik.
Wydawało się, że tak już pozostanie do przerwy, ale bramkarz Cardiff musiał wyciągać piłkę z siatki jeszcze dwa razy. Najpierw w 42. minucie Liverpool rozegrał zabójczą kontrę. Wypuszczony z własnej połowy Luiz Suarez popędził na bramkę rywala, ale zaraz przed Marshallem podał piłkę do Raheema Sterlinga, który nie miał żadnych problemów ze zdobyciem gola. Już trzy minuty później „The Reds” ponownie pokazali swój kunszt w rozgrywaniu piłki. Świetnie dzisiaj dysponowany Henderson, podał piętką w polu karnym rywala do nadbiegający zza jego pleców Luisa Suareza, który silnym uderzeniem posłał futbolówkę do bramki obok bezradnie interweniującego Davida Marshalla. Następnie rozległ się gwizdek sędziego kończący pierwszą połowę meczu.
Druga odsłona spotkania zaczęła się od ataków Liverpoolu, ale tym razem Cardiff zdołał zadać celny cios. W 58. minucie okazję z dośrodkowania z rzutu wolnego wykorzystał Jordan Mutch i mocnym strzałem głową pokonał Mignoleta. Ten gol wybił z rytmu Liverpool i inicjatywę w spotkaniu przejęli goście. Od tego momentu tempo spotkania wzrosło i gra zamieniła się w klasyczną wymianę ciosów, w której jednak żaden z zespołów nie zdołał uzyskać przewagi. Mimo wielkich wysiłków Cardiff nie zdołał strzelić kolejnej bramki i trzy punkty zostały na Anfield Road. Zwycięstwo wywindowało Liverpool na pierwsze miejsce w tabeli, na którym zostanie przynajmniej do poniedziałku, kiedy to zostanie rozegrane derbowe spotkanie pomiędzy Arsenalem a Chelsea.










