W ostatnim czasie sportowe media obiegła informacja, że Polonia Warszawa ma zniknąć z piłkarskiej mapy Polski. Klub ten miałby zostać przeniesiony do Katowic, a szkoleniowcem nowego tworu mianowano by Przemysława Cecherza. Nigdzie jednak nie ma żadnej potwierdzonej informacji, dlatego zespół iGola postanowił na ten temat porozmawiać z byłym prezesem PZPN-u – Michałem Listkiewiczem.
Jak się Pan odniesie do spekulacji medialnych związanych z przenosinami Polonii Warszawa do Katowic?
Nie ma żadnych wiarygodnych informacji na ten temat. Ani związek mazowiecki, ani śląski nic nie wiedzą. Nie wiem, ktoś pompuje to na zasadzie takiej plotki trochę.
Jednak klub z Katowic ogłosił przetarg na modernizację swojego obiektu, aby stadion spełnił wymogi będące w T-Mobile Ekstraklasie. Czyli chyba coś jest na rzeczy…
Ale nie ma to żadnych szans, ponieważ ekstraklasa rusza już za miesiąc. A stadion w Katowicach jest w stanie ruiny.
Faktycznie, aczkolwiek modernizacja ma być zakończona w trybie błyskawicznym w grudniu, aby zespół mógł przynajmniej drugą część sezonu rozgrywać na swoim obiekcie. Do tego czasu mecze byłyby rozgrywane na Stadionie Ludowym w pobliskim Sosnowcu.

Ale w grudniu to liga praktycznie przestaje grać. Poza tym – czy ktoś sprawdził wiarygodność tego nabywcy, bo w GKS-ie Katowice są bardzo złe doświadczenia, jeśli chodzi o jego sponsorów. Były tam różne firmy, które miały problemy z wiarygodnością. Ostatni wiarygodny prezes, który tam był, to prezes Dziurowicz. A wszystko, co było później, było takie dosyć podejrzane.
Pan jednak często spotyka się z Józefem Wojciechowskim. Czy według Pana obecny właściciel Polonii jest w stanie podjąć decyzję o przenosinach klubu do stolicy województwa śląskiego?
Ja pana Wojciechowskiego od dwóch miesięcy nie widziałem. On chce się pozbyć tego klubu, ale nie odda go w jakieś nieodpowiednie ręce. Bo w końcu coś tam stworzył, to jest jego osiągnięcie i nie odda tego byle komu. Jestem o tym przekonany.
Rozmowę przeprowadził Łukasz Pawlik











