Choć afrykańskie rozgrywki ligowe nie cieszą się zbyt dużą popularnością, czasem warto zobaczyć, co dzieje się w dalekich zakątkach, gdzie w piłkę grać potrafią. Europejskich kibiców, jeżeli już, zazwyczaj ciekawią spotkania rozgrywane w ramach Pucharu Narodów Afryki. Jeżeli natomiast mowa o jakichkolwiek meczach klubów z Czarnego Lądu, zainteresowanie jest nikłe, by nie powiedzieć żadne.
Być może z czasem to się zmieni, a jednym z powodów takiej zmiany może okazać się rewolucja w klubowych mistrzostwach świata. Władze światowego futbolu wciąż korci, by grzebać i sztucznie zmieniać futbol w celu zwiększenia zainteresowania. Zatem skoro zwiększy się liczbę klubów mogących wystartować w takim turnieju, szanse na występy przed większą publicznością zyskają nie tylko zespoły z Europy, ale i innych kontynentów.
Mało prawdopodobne jednak, by swojego reprezentanta zyskała Nigeria, która słynie ze świetnych piłkarzy. Ci jednak nie promują swoich rodzimych klubów, lecz te słynniejsze z Europy. Warto mimo wszystko spojrzeć, jak trzyma się ligowa rzeczywistość w tym kraju, do którego tak chętnie co chwilę zaglądają skauci ze Starego Kontynentu.
Bez przerwy
Podobnie jak w przypadku angielskiej Premier League także i w Nigerii rozgrywki ligowe odbywają się w czasie świąt i podobnie jak w Anglii także i nad Zatoką Gwinejską liga liczy sobie 20 zespołów. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Niewątpliwie jednak emocji nie brakuje i jakby nie patrzeć, sezonem w Nigeria Premier League także można się delektować.
Za ekipami z tego kraju już 1/3 rozgrywek i na prowadzeniu jest drużyna Plateau United. Lider ma przewagę trzech punktów nad resztą stawki i z pewnością chciałby powtórzyć wyczyn sprzed dwóch lat, gdy zdobył mistrzostwo Nigerii. O ten sukces jednak może być niezwykle trudno, zwłaszcza że zespół choć ma przewagę, nie wydaje się być dominatorem w lidze. Dość często ekipie Abdu Maikaby przytrafiają się potknięcia. Na 11 spotkań wygrali tylko sześć. Zatem sytuacja ta może przypominać tę znaną z polskich boisk, gdzie na fotelu lidera siedzi zespół, który wcale nie pokazuje swojej wyższości nad resztą stawki.
Można powiedzieć, że jest kilka drużyn, których postawa może szokować wielu kibiców. Chociażby Akwa United, dla której miejsce w drugiej części tabeli jest raczej pozycją wymagającą natychmiastowej poprawy. Kadra zespołu jest najwyżej wyceniana przez Transfermarkt.pl, dlatego też klub ten powinien być wyżej w lidze. Natomiast największym zaskoczeniem wydaje się być broniący tytułu i jednocześnie najbogatszy w sukcesy klub, Enyimba Aba. Zespół w tej kampanii ma rzeczywiście dość duże problemy i zajmuje odległe miejsce. Sezon jest jednak długi, więc jeszcze wszystko można poprawić.
Weterani
Nigeryjskie kluby nie należą do najbogatszych i daleko im do tego, czym dysponują czołowe ligi w Europie. W porównaniu nawet do polskiej ekstraklasy NFPL nie może się niczym specjalnym poszczycić. Stadiony do najnowszych nie należą, ale to samo można również powiedzieć o całej infrastrukturze, jaką dyponują zespoły z Nigerii.











