Kiedy stara gwardia przechodzi na emeryturę, zastępują ją kolejni rekruci. Żółtodzioby bardzo często zbierają pochlebne recenzje, lecz często na wyrost, głównie dlatego, że są młodzi i warto ich na zachętę pochwalić. W 24. kolejce kilku takich żółtodziobów zasłużyło na pierwsze pochwały, lecz czy są to godni następcy schodzących ze sceny weteranów? Odpowiedź poznamy zapewne po kilku setkach siniaków, które z czasem będą pojawiać się na ich nogach. Na razie wiadomo tyle, że takich piłkarzy, jak: Przemek Frankowski, Paweł Stolarski czy Kamil Sylwestrzak warto obserwować.
Pogoń – Korona
Janota powinien otrzymać w nagrodę szczoteczkę do zębów, którą powinien czyścić wszystkie szalety miejskie w Kielcach. Za co? Za niewykorzystaną sytuację, którą w świetnym stylu wypracowali mu Sierpina do spółki z Korzymem. Może takie zadanie nauczy go zachowywać zimną krew w dogodnych sytuacjach. Gdyby trafił, byłoby po meczu, tymczasem…

W drugiej połowie spotkania Edi i Hernani, którzy do tej pory byli przytłoczeni nostalgią (łącznie rozegrali 212 meczów dla Korony w ekstraklasie), przesądzili o losach tego spotkania. Ten pierwszy dośrodkowywał, drugi strzelał bramki. A na wszystko z uśmiechem na twarzy patrzył trener, który dawniej wprowadzał kielczan do ekstraklasy – Dariusz Wdowczyk.
I jeszcze jedno. Sylwestrzak. Obiecujący występ młodego zawodnika. Warto go śledzić uważnie, bo może to być materiał na dobrego piłkarza.
Wisła – Widzew
Albo Gavrić vs. Chavez. Ten pierwszy popełnił fatalny błąd, który poskutkował bramką Małeckiego. Ten drugi popełnił fatalny błąd, który nie zakończył się golem tylko dlatego, że Honduranin zatrzymał przeciwnika faulem, za który słusznie obejrzał czerwoną kartkę. Który z nich zasługuje na nagrodę imienia Pinky’ego? (dla niewtajemniczonych, jeden z dwóch bohaterów bajki „Pinky i Mózg”).
Pozytywne strony? Paweł Stolarski. 17-latek zagrał po raz pierwszy od początku spotkania i stanął na wysokości zadania. Kolejny talent, który warto obserwować.
Śledź Oddech Futbolu na Facebooku
Polonia – Bełchatów
– Tanio skóry nie sprzedamy – mówił Piotr Stokowiec. Prawda! Polonia jest już oskalpowana i teraz trzeba postawić pytanie, za ile można tę skórę sprzedać. Wydaje się jednak, że do sprzedania nie zostanie już nic, bo wszyscy wiedzą, że po sezonie wszystko, co wartościowe w Polonii, będzie można wziąć za darmo.











