Okienko transferowe dawno zamknięte, jednak w portugalskiej Lidze Sagres w ciągu minionych paru dni doszło do kilku godnych uwagi transferów.
Ale Chad!
Przedostatni zespół w tabeli Ligi Sagres, CD Trofense, niemal na gwałt potrzebował przyzwoitego napastnika. Czy takim okaże się zakupiony dziś Brazylijczyk, Charles Chad? Sam 27-letni były gracz brazylijskiej Ceary stwierdził, że czuje się na siłach, by pomóc ekipie z Trofy w trudnym zadaniu, jakim będzie utrzymanie się w Lidze Sagres.

– Zadaniem każdego zawodnika jest wypełnianie postawionych przed nim celów i pomoc zespołowi, w którym gra. Ja najlepiej sobie radzę na pozycji wysuniętego napastnika. Nieźle drybluję, potrafię też mocno i precyzyjnie uderzyć, zwłaszcza z mojej lepszej, prawej nogi. Dobrze czuję się też w powietrznej walce o piłkę. – stwierdził w wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie CD Trofense Charles Chad.
Zdaniem Brazylijczyka Trofense ma odpowiednie umiejętności i zasoby sił, by utrzymać się w Lidze Sagres. – Póki co jesteśmy w strefie spadkowej, lecz nie możemy panikować, musimy zachować spokój. Nikt nie jest doskonały, lecz ja jestem pewien, że uspokojenie gry może nam pomóc w utrzymaniu się. – powiedział.
Dziś, na polecenie trenera Tulipy, Charles Chad odbył tylko łagodny trening.
Urodzony w Rio de Janeiro napastnik ma już za sobą grę w Portugalii. W latach 2000-2003 był graczem drugiej drużyny FC Porto, potem występował również w Vilanovense. Poza tym wśród jego byłych pracodawców możemy znaleźć takie drużyny, jak brazylijskie Madureira, Olaria, Friburguense, Flamengo, Cabofriense i (ostatnio) Ceara oraz wenezuelskie Aragua FC i Deportivo Mineiros de Guayana.
Powrót na Portugalii łono…
Wzmocniła się również „czerwona latarnia” tabeli Ligi Sagres, ekipa Belenenses Lizbona. Nowym graczem ekipy trenowanej przez Jaime Pacheco został 28-letni pomocnik z Mali, Mourtala Diakite. Ostatnio grający w rumuńskim Dynamie Bukareszt Afrykańczyk ma 188 cm wzrostu i waży 80 kg.
Diakite dopiero od pół roku grał w lidze rumuńskiej. Wcześniej występował w… Portugalii. W latach 2005-2007 grał w obecnie drugoligowym Beira-Mar, zaś w zeszłym sezonie bronił barw Boavisty Porto.
Malijczyk zazwyczaj występuje na pozycji środkowego pomocnika, lecz w razie potrzeby może zagrać na każdym ze skrzydeł, a nawet na pozycji stopera.
Innym z kolei zawodnikiem, który po zagranicznych wojażach powrócił do Portugalii, by grać w Belenenses, jest obrońca Miguel Angelo Karim Simoes Fazenda, znany po prostu jako „Tininho”.
Urodzony w Beirze w Mozambiku dość krępej postury 28-letni defensor jest wychowankiem Torreense. Później grał w amatorskich klubikach w kraju, by przed rozpoczęciem sezonu 2004/2005 przenieść się do Beira-Mar. W roku 2007 zmienił kraj i pojechał do Anglii, by tam grać kolejno w WBA i Barnsley. Nie powiodło mu się jednak na Wyspach i kilka dni temu powrócił do Portugalii, gdzie będzie grać w barwach Belenenses.










