Spotkanie Legii Warszawa z Koroną Kielce będzie drugim, a zarazem ostatnim spotkaniem 22. kolejki rozgrywanym w piątek. Mecz, który rozpocznie się o godzinie 20:30, zapowiada się naprawdę interesująco, bo oba kluby dokonały ciekawych roszad i solidnie przygotowywały się do rundy rewanżowej.
Drużyna gospodarzy, stołeczna Legia, podchodzi do wiosennych rozgrywek jako lider tabeli. Mimo to w Warszawie doszło do najgłośniejszej roszady tej zimy. Na stanowisku trenera Jana Urbana zastąpił, znany z występów jako piłkarz Manchesteru United, Norweg Henning Berg. Bogusławowi Leśnodorskiemu nie wystarczyło, że Legia przezimowała na szczycie. Ambitny właściciel ma mocarstwowe zamiary i chce nie tylko dominować na krajowym podwórku, ale i punktować w europejskich bojach. W realizacji postawionego przed Norwegiem planu o kryptonimie „Hegemonia w Polsce i europejskie owoce” mają pomóc sprowadzeni do klubu nowi piłkarze tacy jak: młodziutki , ofensywny pomocnik rodem z Brazylii Guilherme, a także Portugalczyk zakontraktowany dziś Orlando Sa. Ciekawostką może być też dyspozycja zachwalanego przez Berga Raphaela Augusto, który podobno na treningach i w meczach sparingowych odwalał kawał dobrej piłkarskiej roboty. Oczywiście nie obyło się bez strat. Najbardziej odczuwalną na pewno będzie oddanie do francuskiej Tuluzy wschodzącej gwiazdy środka pola Legii Dominika Furmana. Do odejścia ważnego piłkarza środkowej formacji lidera T-Mobile Ekstraklasy na przedmeczowej konferencji prasowej odniósł się jeszcze „świeży” szkoleniowiec Legii:

– Mamy piłkarzy, którzy mogą zastąpić Dominika Furmana. Jego transfer to część polityki Klubu. Zgłosiła się drużyna z dobrej ligi, zapłacono dużo pieniędzy, więc nie mogliśmy blokować tego transferu. Mamy wiele alternatyw na jego pozycji, moim zadaniem jest znalezienie tej najlepszej. Nie ma wielu kontuzji, Łukasik trenuje na pełnych obrotach, jest Helio, „Jodła”, Ivica czy Michał Kopczyński – powiedział Henning Berg.
„Koroniarze” po przerwie wznawiają walkę o jak najlepszą lokatę w T-Mobile Ekstraklasie z 12. miejsca. Nie jest to naturalnie pole-position, ale jeżeli piłkarze trenera Pachety, posługując się nomenklaturą Formuły 1, będą przez pozostałe okrążenie Ekstraklasowej karuzeli, jechać rozważnie i wykorzystywać „na maksa” bolid z Korzymem i spółką na pokładzie, to przy dobrych wiatrach zameldują się w grupie mistrzowskiej. Taki scenariusz jest do zrealizowania, sądząc po ruchach na transferowej giełdzie „Złocisto-krwistych”, bo jak inaczej można nazwać ściągnięcie do Kielc supersnajpera rodem z Kazachstanu Sergieja Chiżniczenki, jak nie transferową bombą? Poza czołowym strzelcem walczącego dzielnie o Ligę Mistrzów Szachtiora Karaganda, kielecki klub uzupełnił kadrę 21-letnim pomocnikiem Damianem Ałdasiem oraz bramkarzem Sebastianem Kosiorowskim. Ważnym dla sympatyków i działaczy Korony jest także to, iż z klubem nie pożegnał się żaden kluczowy piłkarz. Jak mówi piosenka Anny Jantar „Najtrudniejszy pierwszy krok”, to też i Jose Rojo Martin szanuje swojego rywala, ale wie, iż jego podopiecznych stać na sprawienie sensacji w Warszawie:











