Bohater wczorajszego meczu Borussii Dortmund z Bayernem Monachium, Robert Lewandowski, uważa, że jego wczorajsza bramka była dziełem zespołu. Jak mówi, on znalazł się tylko w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie.

Lewandowski stał się bohaterem Dortmundu po tym, jak we wczorajszym meczu strzelił jedynego gola w meczu, który tym samym dał zwycięstwo nad „Bawarczykami”. Było to już 20. trafienie reprezentanta Polski w tym sezonie w Bundeslidze. – Byłem w odpowiednim miejscu i czasie – powiedział o swojej bramce „Lewy”. – Najważniejsze, że wygraliśmy i powiększyliśmy przewagę do sześciu punktów. Sam mogłem strzelić jeszcze dwie bramki, ale trafiłem w słupek i poprzeczkę. Byłem zawiedziony, ale teraz to już jest mniej ważne – dodał.
Robert Lewandowski dobrze wie, że to nie jest jeszcze koniec drogi jego zespołu do obrony tytułu mistrza Niemiec. Odnośnie samego meczu też powiedział kilka słów: – To był bardzo ciężki mecz, ale uważam, że w pełni zasłużyliśmy na wygraną. Cieszymy się, że Roman Weidenfeller obronił karnego w końcówce, mnie się niestety nie udało po chwili podwyższyć prowadzenia, to był niesamowity mecz. Teraz przed nami kolejne spotkanie w sobotę i już musimy o nim myśleć. Nie ma czasu na świętowanie, z Schalke musimy wygrać – zakończył Polak.









