Zaraz po meczu z Hiszpanią napastnik Lecha Poznań, Robert Lewandowski, na gorąco komentował przyczyny wysokiej porażki z reprezentacją „La Furia Roja”.
Korespondencja z Murcji
Co było przyczyną, że praktycznie nie dostawałeś piłek? Byłeś odcięty od linii pomocy, a kiedy już miałeś piłkę przy nodze, to Puyol okazywał się zaporą nie do przejścia.
Nawet jak wygrywałem pojedynki główkowe, to nie miał kto tych strąconych piłek zbierać. Przede wszystkim nie ma co się załamywać, wiemy, ile jeszcze czasu przed nami i można powiedzieć, że ta porażka wiele nam dała. Miejmy nadzieję, że wyciągniemy z niej odpowiednie wnioski. Przed nami jeszcze dużo pracy.
Hiszpanie grali to, czego oczekuje się po drużynie Polski. Dużo gry piłką, szybkie podania, Wam natomiast nic nie wychodziło. Spodziewaliście się takiego przebiegu spotkania?

Faktycznie, widać, że część ekipy wyszła na to spotkanie z myślami gdzie indziej. Hiszpania przygotowuje się do mundialu, jej forma jest optymalna, a u nas to mniej funkcjonowało. Powtórzę, wiemy, że jeszcze dużo pracy przed nami.
Ale czy rzeczywiście problem tkwi w tym, że Hiszpanie są w innym punkcie przygotowań? Czy gdybyście byli w podobnym momencie, bylibyście w stanie z nimi wygrać?
Ciężko powiedzieć, miejmy nadzieję, że tak. Wiadomo, dla nas był to ostatni mecz przed wakacjami, a dla Hiszpanów turniej dopiero się zaczyna. Są faworytami, są na innym etapie przygotowań i także gdzie indziej myślami. Wiemy, że lepiej grać z silnym przeciwnikiem, jak Hiszpania, łatwiej wtedy widać, jakie błędy można popełnić. Lepiej te błędy popełniać teraz i wyciągnąć z nich wnioski niż na Euro.
Z Serbami zagraliście dobry mecz, a oni też przygotowują się do mundialu…
Tak nieraz bywa. Nie chcę się tłumaczyć czymś takim po takim meczu. Popełniliśmy wiele błędów, teraz pozostaje tylko kwestia ich naprawienia.
Więcej zdjęć na www.bialoczerwoni.com.pl











