Trener Śląska Wrocław, Stanislav Levy, liczy na dobry wynik swojej drużyny w meczu z Polonią Warszawa. Szkoleniowiec wrocławian ma nadzieję, że jego zespół zrehabilituje się po fatalnym meczu z Górnikiem Zabrze.

Stanislav Levy oczekuje, że jego drużyna zmaże plamę na honorze po meczu z Górnikiem Zabrze. – Nasz najbliższy przeciwnik to drużyna, która podobnie jak Górnik Zabrze jest w dobrej formie. Jesteśmy skoncentrowani i maksymalnie przygotowywani, by naprawić ten nieudany występ i porażkę w Zabrzu. Bardzo chcemy się odegrać za zeszłotygodniową porażkę z Górnikiem.
Szkoleniowiec Śląska Wrocław liczy na Tomasza Jodłowca, który grał w Polonii Warszawa i doskonale zna podopiecznych Piotra Stokowca. To właśnie rozpracowanie rywala ma być kluczem do sukcesu w niedzielnym meczu. – Na pewno wykorzystam wiedzę Tomka Jodłowca, który grał w Polonii. Analizowaliśmy już mecze z udziałem naszych rywali nie tylko w lidze, ale także w ostatnim starciu pucharowym w Lubinie, gdzie zagrali bez trzech ofensywnych piłkarzy. Zdajemy sobie sprawę z siły Polonii, ma dobrych zawodników, również rezerwowych, dlatego musimy szczególnie dobrze zaprezentować się w obronie. Cały czas pracujemy nad komunikacją i współpracą w defensywie.
Skład Śląska Wrocław jest wielką niewiadomą. Trener wrocławian wciąż nie wie, czy będzie mógł skorzystać z Cristiana Diaza i Johana Voskampa. Pewne miejsce między słupkami ma natomiast Marian Kelemen, który nie mógł zaliczyć do udanych meczu z Górnikiem Zabrze. – Mamy pewne problemy zdrowotne, ale ostateczny kształt składu poznamy przed meczem. Marcin Kowalczyk będzie przygotowany do niedzielnego spotkania, w piątek już trenował z drużyną. Niewiadomą pozostaje udział Johana Voskampa, który jest przeziębiony, i narzekającego na uraz mięśnia Cristiana Diaza. Dla mnie nie ma tematu zmiany w bramce. Marian Kelemen dobrze prezentował się w ostatnich tygodniach. Może troszeczkę słabiej wypadł w Zabrzu, ale cały czas jest numerem jeden.











