Przed meczem III rundy eliminacji do Ligi Europy z Club Brugge trener Śląska Wrocław Stanislav Levy wypowiedział się na temat najbliższego przeciwnika. Czeski szkoleniowiec nie ukrywał, że darzy belgijski klub dużym szacunkiem.
Levy na konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie o awans do kolejnej rundy zapewnił, że jego ekipa jest skoncentrowana i gotowa na starcie.
– Wiemy, jakie możliwości mają nasi rywale, i znamy ich kadrę. Dlatego pomimo naszego zwycięstwa w pierwszym meczu wciąż uważam, że to Belgowie są faworytem. My musimy zagrać jeszcze lepiej niż we Wrocławiu – powinniśmy być maksymalnie skoncentrowani i walczyć od pierwszej do ostatniej minuty.
Szkoleniowiec Śląska przyznał, że wie, jakim potencjałem dysponuje belgijski zespół.

– Club Brugge ma o wiele większą siłę, niż pokazał w pierwszym meczu. Widziałem piłkarzy, którzy nie grali we Wrocławiu, a wystąpili w spotkaniu ligi belgijskiej, i znam ich możliwości. Jeśli przyjechalibyśmy się bronić, to nie mielibyśmy szans. Znamy siłę przeciwnika i w żadnym przypadku nie chcemy bronić wyniku.
Levy nie chciał zdradzić, jakim składem Śląsk zagra od pierwszych minut.
– Mam już w głowie jedenastkę, jeszcze przed nami trening, po którym będziemy wszystkiego pewni. Zastanawiam się jeszcze nad jedną pozycją, ale nie zdradzę nad którą, nie chcę odkrywać wszystkich kart.
Początek meczu Club Brugge – Śląsk Wrocław o godz. 20:45.











