Trenerzy na konferencji po meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków nie szczędzili ciepłych słów pod adresem swoich drużyn. Dodatkowo, opiekun klubu ze stolicy Dolnego Śląska przyznał, że Siergiej Pareiko był tam, gdzie być powinien i to głównie jemu Wisła zawdzięcza wygraną.
Opiekun wrocławskiego Śląska na wstępie wyraził uznanie dla kibiców, którzy stworzyli świetną atmosferę. Lenczyk nie omieszkał także odnieść się do sytuacji na boisku, gdzie o wyniku zdecydował w dużej mierze Pareiko. – Przegraliśmy mecz, za który mogę podziękować przede wszystkim publiczności za wspaniały doping. Zostaliśmy zdominowani w pierwszej połowie, Wisła uzyskała przewagę w posiadaniu piłki i stwarzała sytuacje. Nie spodziewałem się takiego wyniku, zwłaszcza po rzucie karnym. Tym bardziej że, obserwując drugą połowę, stworzyliśmy więcej sytuacji, z których można, może powinno się, strzelać bramki. Nie mogę mieć pretensji, że zawodnicy nie zdobyli gola, bo Pareiko albo był tam, gdzie trzeba, albo jego umiejętności decydowały o tym, czy jest gol, czy nie. Mecz stał się nerwowy, nie wiem, jaki miała na to wpływ stracona bramka, jak i prowadzenie spotkania przez sędziego. Reakcja publiczności skłania mnie do stwierdzenia, że nie miał on najlepszych zawodów. Gratuluję Wiśle zwycięstwa – zakończył.
Kazimierz Moskal za to ograniczył się do krótkiego komentarza, w którym podsumował grę swojego zespołu. – Chciałbym podziękować i pogratulować moim zawodnikom, którzy dzisiaj pokazali, że są drużyną. Zagraliśmy w pierwszej połowie bardzo dobrze, a w drugiej już po strzeleniu gola można było się spodziewać, że grając przeciwko liderowi, skupimy się na defensywie. Ogólnie rozegraliśmy dobre spotkanie i niezmiernie mnie cieszą te trzy punkty, które są dla nas bardzo ważne – wyjaśnił trener Wisły.










