Trener Śląska Wrocław przed meczem z Lechią Gdańsk zauważył, że z naszą ligą dzieje się coś dziwnego. Szkoleniowiec uważa, iż poziom mocno się wyrównał i każdy jest w stanie wygrać z każdym.

Orest Lenczyk podzielił się z mediami swoimi uwagami przed meczem z Lechią Gdańsk.
− Końcówka sezonu zrobiła się bardzo ciekawa dla kibiców, ale i trudna dla kilku drużyn z ambicjami. Rozstrzygnięcia niektórych meczów w tej i następnej kolejce mogą mieć duże znaczenie dla układu tabeli, ale w naszej sytuacji możemy i musimy liczyć tylko na siebie. Analogicznie w poprzedniej rundzie w trzech kolejnych meczach z Lechią, Zagłębiem i Jagiellonią zdobyliśmy dziewięć punktów. Teraz kłopoty Lechii oraz doskonała passa Zagłębia wysoko zawieszają nam poprzeczkę. Nie możemy tych spotkań rozegrać byle jak, bo byłoby to zaprzepaszczenie wkładu wielu zawodników w dotychczasowe mecze.
− Po ostatnich niepowodzeniach trudno się dziwić negatywnej opinii naszych sympatyków. Pamiętajmy jednak, że wciąż mamy szansę nie tylko powtórzyć wynik sprzed roku, ale również – przy dobrym układzie innych spotkań – uzyskać nawet więcej niż w minionym sezonie. Odczuwamy pościg kilku klubów po mistrzowski tytuł, ale również desperację trzech drużyn zagrożonych w tej chwili spadkiem. Oby w tej końcówce rozgrywek dopisywało nam nie tylko zdrowie, ale i szczęście, które jest zawsze potrzebne, by utrzymać się na eksponowanym miejscu.
− Lechia w swoim ostatnim meczu w Poznaniu zagrała na tyle dobrze, że jeśli tak ma wyglądać przyszły spadkowicz, to chyba jednak coś dzieje się z tą naszą ligą. Poziom rozgrywek się wyrównał – może niekoniecznie poszedł w górę, ale w stronę średniego pułapu. Każdy może wygrać z każdym i pewnie w tym Lechia upatruje swojej szansy w niedzielę. Czytałem nawet wypowiedzi jej zawodników, że muszą wygrać ze Śląskiem. Jeśli tak, to co mają powiedzieć nasi piłkarze?
Mecz pomiędzy Lechią Gdańsk i Śląskiem Wrocław odbędzie się w niedzielę o godzinie 17:00.











