Brazylijski pomocnik Manchesteru United kilka miesięcy temu nabawił się groźnej kontuzji. Na niedawnym meczu drużyny rezerw rozgrywający doznał kolejnego urazu, który jednak prawdopodobnie nie zaburzy procesu powrotu do zdrowia.

Sir Alex Ferguson jest dobrej myśli i przypuszcza, że uraz nie jest poważny. Szkot zwrócił uwagę na fakt, że Anderson bardzo długo był wyłączony z normalnych treningów, co z pewnością wpłynęło negatywnie na wydolność jego organizmu. Menadżer wyraził nadzieję, że kontuzja nie będzie wymagała rehabilitacji i Brazylijczyk szybko wróci do pełni sił.
Żeby go nie przeciążać, sir Alex dał mu jeszcze tydzień na powrót do zdrowia i nie umieścił jego nazwiska na liście powołanych na mecz z Evertonem.











