Piłkarze Legii byli niezwykle szczęśliwi po zwycięstwie w finale Pucharu Polski z Ruchem Chorzów. Ich radość była oczywiście w pełni uzasadniona. Największe powody do zadowolenia miał Tomasz Kiełbowicz, dla którego to już czwarty triumf w Pucharze Polski.
Danijel Ljuboja: – Bardzo się cieszę z tego sukcesu. To mój trzeci krajowy puchar w karierze, ale pierwszy raz strzeliłem gola w finale. Chyba powinienem częściej grać z Ruchem, bo w starciach z tym zespołem strzeliłem trzy gole. Nie mamy wiele czasu na świętowanie, ponieważ już w niedzielę gramy z Jagiellonią. Na pewno w pełni wyzdrowieję do tego czasu.
Miroslav Radović: – Najważniejsze, że obroniliśmy Puchar Polski. Ten sukces jest dla nas bardzo ważny. W ubiegłym sezonie po zdobyciu tego trofeum zaczęliśmy grać bardzo dobrze i wywalczyliśmy wiele punktów. Teraz mamy trzy mecze do końca sezonu i zajmujemy pierwsze miejsce w tabeli. Nie kalkulujemy, tylko liczymy na komplet zwycięstw. Moim zdaniem dzisiaj rozegraliśmy najlepszy mecz w rundzie. Cieszę się, że w końcu przełamałem się i zdobyłem bramkę.

Inaki Astiz: – Byliśmy wyjątkowo skoncentrowani, co okazało się kluczem do sukcesu. Faktycznie, mecz z Lechem nam nie wyszedł, ale dzisiaj zagraliśmy o konkretne trofeum. Rozmawialiśmy w szatni, że wygrana pozwoli nam odetchnąć i doda motywacji.
Artur Jędrzejczyk: – Nasza wygrana nie podlegała dyskusji. Szkoda, że nie była wyższa, ponieważ stworzyliśmy wiele sytuacji podbramkowych. Nie możemy jednak narzekać. Obroniliśmy Puchar Polski i zrealizowaliśmy pierwszy cel w sezonie.
Rafał Wolski: – Cieszę się, że drugi raz w karierze zdobyłem Puchar Polski. W tym sezonie mój wkład w ten sukces był większy, ponieważ zdobyłem dwie bramki i wystąpiłem we wszystkich spotkaniach. W wielkim stylu zakończyliśmy te rozgrywki i udowodniliśmy, że jesteśmy najlepszym zespołem. Początek meczu nie wskazywał, że odniesiemy tak łatwe zwycięstwo. Ruch dzisiaj nie stwarzał zagrożenia pod naszą bramką, świetnie zaprezentował się Dusan, a ostatnie słowa krytyki w mediach były trochę naciągnięte.
Tomasz Kiełbowicz: – To mój czwarty Puchar Polski i bardzo się cieszę, że go wywalczyliśmy. Myślę, że rozegraliśmy dobre spotkanie, odnieśliśmy zasłużone zwycięstwa. Nie mamy jednak wielu czasu na świętowanie, ponieważ już w niedzielę czeka nas arcyważne spotkanie z Jagiellonią Białystok.
Jakub Rzeźniczak: –











