W 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa w derbach Mazowsza podejmie na własnym stadionie Wisłę Płock. „Wojskowi” są ostatnio w słabej dyspozycji i odjechał im Raków, który już dzisiaj będzie mógł przypieczętować tytuł mistrzowski. Wisła Płock natomiast znajduje się w środku ligowej stawki i nie wygląda już tak fatalnie jak na początku roku. Czy to spotkanie ma jakąś stawkę?
Rewelacja jesieni zagrożona spadkiem
Wisła Płock z trenerem Pavolem Stano świetnie weszła w sezon PKO Ekstraklasy, strzelała masę bramek, grała ładną piłkę i przez jakiś czas znajdowała się nawet na fotelu lidera. Psuć zaczęło się już jednak pod koniec jesieni, kiedy Wisła notowała głupie remisy, potrafiła nawet dostać lanie 1:7 od Rakowa Częstochowa. Wraz z zimą i odejściem chociażby Davo atak „Nafciarzy” nie wyglądał już tak samo. Następnie doszły problemy w innych formacjach, przemęczenie, a początek roku okazał się kumulacją nieszczęścia Wisły.
Zespół grał beznadziejnie, przegrał każdy z pierwszych pięciu meczów w roku, strzelił jedną bramkę. W następnych siedmiu meczach udało się zdobyć ledwie osiem oczek i drużyna, która była w niesamowitym gazie i na początku sezonu rozprawiała się z niemal każdym, w tym momencie musi jeszcze bić się o utrzymanie. Tabela PKO Ekstraklasy jest bowiem bardzo spłaszczona i Wisła Płock, znajdując się na 10. miejscu, nad 14. ma przewagę jednego punktu, a nad strefą spadkową – pięciu. I choć w „walce o spadek” znamy już w zasadzie dwóch zwycięzców, to o lokatę numer 16 walczy jeszcze osiem, a może nawet i dziewięć zespołów. Niestety dla płocczan, w tym gronie nie zabrakło również ich.
Co oczywiste, z groźbą spadku związane jest podawanie w wątpliwość pracy Pavola Stano w Płocku. Choć Słowak wykonał naprawdę dobrą robotę po zatrudnieniu w minionej kampanii i na początku tej, tak regres jego drużyny jest gigantyczny. Jest jednak wytłumaczalny, bo to wcześniej Wisła grała powyżej swojego poziomu. Pytanie tylko, czy do końca sezonu Stano obroni swoją posadę, a nawet jeśli dotrwa do 34. kolejki, to czy w Płocku będą chcieli kontynuować z nim współpracę. Jego kontrakt wygasa po rozgrywkach 2023/2024. Pragniemy również zauważyć, że punkty trzeba zdobywać od zaraz, żeby nie uwikłać się w walkę o utrzymanie do końca sezon. Płocczan czekają jeszcze mecze z Rakowem, Śląskiem, Cracovią i Stalą Mielec.











