Komisja Ligi zdecydowała, że podczas pojedynku ze Śląskiem Wrocław kibice nie będą mogli zasiąść na Trybunie Północnej stadionu przy ulicy Łazienkowskiej. Rzecznik prasowy Legii już zapowiedział odwołanie się od tej decyzji.
Zamknięcie trybuny jest efektem zachowania kibiców Legii podczas derbowego spotkania z Polonią Warszawa. Fani w końcówce spotkania rzucili race na płytę boiska, przez co arbiter musiał przerwać pojedynek. Oprócz zamknięcia trybuny na Legię nałożona została dodatkowa kara finansowa w wysokości 15 tysięcy złotych.
– Spodziewaliśmy się konsekwencji niewłaściwego zachowania naszych kibiców i nie uciekaliśmy od odpowiedzialności, ale orzeczona przez Komisję Ligi kara jest skandaliczna, niewspółmierna do przewinienia i sprzeczna z dotychczasowym orzecznictwem Ekstraklasy SA. Będziemy się odwoływali.
Biorąc pod uwagę konsekwencję orzeczenia Komisji Ligi faktyczna kara dla Legii to kilkaset tysięcy złotych. Takiego orzeczenia w historii naszej ligi jeszcze nie było. To pierwsze tego typu zdarzenie na naszym stadionie i nie rozumiemy surowości tej kary. W podobnych przypadkach inne kluby karane były jedynie karami finansowymi. Najwyższa z nich w tym sezonie wynosiła 30 tysięcy złotych. Będziemy z pełną stanowczością walczyć z chuligaństwem na naszym obiekcie. Nie godzimy się – co wielokrotnie udowodniliśmy – na łamanie przepisów, ale uważamy, że receptą na poprawę bezpieczeństwa nie jest z pewnością zamykanie stadionów. Dziś zamiast wsparcia ze strony ligi zawodowej, dostaliśmy nożem w plecy – powiedział rzecznik prasowy Legii, Michał Kocięba.










