Legia Warszawa pokonała w Bytomiu tamtejszą Polonię 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Miroslav Radović. W ten sposób trener Maciej Skorża pokonał w bezpośrednim starciu byłego trenera Legii, Jana Urbana, który od niedawna jest szkoleniowcem bytomian.
Początek spotkania wstrząsnął kibicami obu drużyn. Trzy minuty po pierwszym gwizdku sędziego szarżującego w polu karnym Miroslava Barcika faulem powstrzymał Skaba. Sędzia nie miał żadnych wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł David Kobylik, który uderzył mocno i celnie, lecz Wojciech Skaba wyczuł intencję strzelca i nie dał się pokonać. Po chwili odpowiedziała Legia. W dużym zamieszaniu z bliskiej odległości mocny strzał oddał Astiz, lecz golkiper bytomian spisał się równie dobrze co jego vis a vis dwie minuty wcześniej i uratował swój zespół przed utratą gola.

Pierwsze minuty przyniosły huraganowe ataki i zapowiadało się na prawdziwą kanonadę, jednak później gra toczyła się nieco wolniej i kibice mieli wystarczająco dużo czasu, żeby dojść do siebie po wstrząsie z początku spotkania. Nieco goręcej zrobiło się tylko po uderzeniach Radovicia i nieudanej próbie Radzewicza.
Początek drugiej odsłony spotkania mógł przynieść gola dla gospodarzy. Zaskakujący strzał Kobylika, po którym piłka odbiła się od nogi któregoś z legionistów, sprawił wiele problemów Skabie. Sparowana przez bramkarza warszawiaków piłka odbiła się jeszcze od słupka, po czym trafiła w ręce interweniującego golkipera. Podopieczni Macieja Skorży odpowiedzieli groźnym strzałem z dystansu Macieja Rybusa, lecz Gąsiński wykazał się dobrym refleksem.
Od tej pory to Legia dyktowała warunki. Bliscy strzelenia bramki byli kolejno Rzeźniczak i Radović. W końcu szczęście uśmiechnęło się do gości. W 76. minucie w pole karne piłkę dośrodkował Kiełbowicz, tam największym sprytem wykazał się Miroslav Radović i strzałem głową pokonał Szymona Gąsińskiego.
W dalszej części meczu Polonia szukała sposobu na sforsowanie defensywy Legii. Akcjom gospodarzy brakowało jednak ostatniego podania i w efekcie niebezpiecznie było jedynie przy stałych fragmentach gry. Ostatecznie Legia zwyciężyła 1:0 i dopisała do swojego konta kolejne trzy punkty, zbliżając się tym samym do liderującej Jagiellonii Białystok.










