Evans Chikawakiwai w najbliższym czasie opuści kadrę Legii Warszawa. Król strzelców ligi Zimbabwe, rodak Dicksona Choto i Takesure’a Chinyamy, okazał się za słaby i nie przekonał swoimi umiejętnościami szkoleniowca „Wojskowych” – Jana Urbana.
Evans zostanie w Legii jeszcze kilka dni, a później wróci do kraju.
Zarząd stołecznej drużyny zadecydował, że napastnik nie prezentuje wystarczających umiejętności i nie widzi sensu, aby piłkarz z Zimbabwe został na dłużej w Warszawie. Okazuje się, że nie byłby on wzmocnieniem, miałby spełniać rolę uzupełniającą. Takich zawodników w Legii jest wielu, na dobrej drodze do wzmocnienia linii ataku Legii jest Adrian Paluchowski, który w ostatnich meczach wykazał się dużą skutecznością. Trener Jan Urban jest zadowolony z postawy młodego napastnika.
Legia testuje innego piłkarza z Afryki, który ma większe szanse na kontrakt w Legii. Jest nim pomocnik – Method Mwanjali. Czarnoskóry zawodnik dobrymi występami przekonał do siebie Jana Urbana i jeżeli podtrzyma wysoką dyspozycję, może liczyć na dłuższy pobyt w Warszawie.
W pierwszym zespole na dłużej zagości Patryk Koziara – pomocnik, który dzięki barwnym występom w młodej ekstraklasie zdobył uznanie szkoleniowca „Wojskowych”. Trener ma nadzieję, że Koziara poczyni takie postępy jak jego starsi koledzy: Maciej Rybus i Ariel Borysiuk, którzy po dobrych występach w młodej ekstraklasie także trafili do pierwszego zespołu.










