W drugim niedzielnym spotkaniu 12. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia Warszawa pewnie pokonała Piasta Gliwice 4:1. Dwie bramki dla Legii strzelił Dwaliszwili, a po jednej dołożyli Pinto i Rzeźniczak.

Pierwszą groźną sytuację kibice zgromadzeni na trybunach mogli zobaczyć w 11. minucie. Tomasz Brzyski w dogodnej sytuacji trafił w słupek. Skrzydłowi Legii skorzystał na przepuszczeniu piłki przez Dwaliszwilego, wpadł w pole karne, ale zabrakło mu precyzji. Jego uderzenie dobijał jeszcze Pinto, lecz strzelił nad poprzeczką. Kolejną groźną sytuację na Łazienkowskiego stworzyli gracze Jana Urbana. W 19. minucie Brzyski wycofał piłkę na czternasty metr do Furmana, którego strzał bardzo dobrze odbił Trela. Po chwili mocno, ale obok słupka uderzał jeszcze Pinto. Pierwszą bardzo groźną sytuację zawodnicy Piasta stworzyli sobie pół godziny po rozpoczęciu spotkania. Futbolówkę po strzale Rubena Jurado z dystansu z trudem sparował na rzut rożny Wojciech Skaba. Dwie minuty później Legia strzeliła bramkę na 1:0. Na lewej stronie obrońcami Piata zakręcił Ojamaa, który dograł do Wawrzyniaka, a ten spod linii końcowej dośrodkował na długi słupek, gdzie Dwaliszwili skierował piłkę do bramki strzeżonej przez Trelę. Po tej bramce kibice nie zobaczyli już żadnej ciekawej sytuacji.
Drugą połowę znakomicie rozpoczęli zawodnicy Marcina Brosza. W 47. minucie bramkę dla Piasta po zamieszaniu w polu karnym Legii z kilku metrów strzelił Łukasz Hanzel. Trzynaście minut później Legia ponownie wyszła na prowadzenie. Gola zdobył Helio Pinto, który skierował piłkę do pustej bramki, po tym jak w słupek trafił Dwaliszwili. W 63. minucie było już 3:1 dla warszawskiej drużyny. Bardzo dobre dośrodkowanie Furmana z prawej strony wykończył głową Dwaliszwili, dla którego było to siódme trafienie w tym sezonie. Bramkę numer cztery dla Legii w 65. minucie strzelił Jakub Rzeźniczak. „Rzeźnik” zdobył gola głową po dośrodkowaniu Michała Żyry z lewej strony boiska. Piętnaście minut później mogło być 5:1. Potężny strzał Żyry na raty obronił bardzo dobrze Dariusz Trela. Ta sytuacja okazała się ostatnią groźną podczas tego spotkania. Legia odniosła dzisiaj bezdyskusyjne zwycięstwo i podopieczni Jana Urbana nadal są na czele ligowej tabeli.











