W spotkaniu z Lechią Gdańsk trener Legii, Jan Urban, dał odpocząć swoim kluczowym zawodnikom. Nie zagrają Saganowski, Kosecki i Furman, których nie ma w kadrze meczowej.
– Oczywiście każdemu z nas chodzi po głowie spotkanie z Rumunami. To bardzo ważny mecz, a my musimy pogodzić te dwie potyczki. Starcia ligowe i te o europejskie puchary rządzą się swoimi prawami. Na szczęście zawodnicy prezentują odpowiednią formę, a ja mogę rotować składem – powiedział przed meczem z Lechią trener Urban.

Szansę na grę od pierwszych minut w 5. kolejce ekstraklasy najprawdopodobniej dostaną Henrik Ojamaa i Michał Żyro. Jednak na pewno w tym spotkaniu nie zagrają Tomasz Jodłowiec i Dossa Junior, którzy zmagają się z lekkimi dolegliwościami i muszą odpocząć.
Trener Legii przyznał również, że nie analizował gry rywala z Gdańska: – Nie oglądałem meczów Lechii, ponieważ miałem dużo własnych spraw. Mieliśmy swoje spotkania ligowe i pucharowe. Oczywiście znam nazwiska zawodników gdańskiego zespołu, ale wszystko zależy od Michała Probierza, jak on to poukłada. Wcześniej lub później zobaczymy jego styl, czyli grę pressingiem, nieustępliwą do końca. On stara się to wszczepić w każdym zespole.
Jeśli chodzi o styl gry Legii, to szkoleniowiec przyznał, że ma zamiar postawić na atak pozycyjny. W przypadku dużego pressingu legioniści będą szukali gola z kontrataku.











