Legia Warszawa poprosiła Ekstraklasę SA o przełożenie planowanego na 21 września derbowego spotkania z Polonią Warszawa. Władze stołecznej drużyny obawiają się możliwych ekscesów na trybunach, a w konsekwencji – zamknięcia dla kibiców części stadionu do końca roku.
W ubiegłym tygodniu policja złożyła wniosek do wojewody mazowieckiego o zamknięcie do końca roku trybuny północnej („Żylety”). Powodem miało być notoryczne naruszanie ustawy o imprezach masowych. Chodzi m.in. o blokowanie wyjść ewakuacyjnych, odpalanie niedozwolonych środków pirotechnicznych oraz zasłanianie twarzy osób naruszających porządek na stadionie za pomocą opraw meczowych.

Wojewoda przed meczem z Podbeskidziem nie wydał takiej decyzji, traktując to starcie jako test dla klubu. Mimo że spotkanie to przebiegło bez większych problemów, obawa o zamknięcie trybuny nadal jest bardzo realna. Pojedynek derbowy będzie imprezą podwyższonego ryzyka, dlatego władze klubu z Łazienkowskiej chcą przełożenia tego meczu do czasu wyjaśnienia sytuacji z kibicami.
– Mecz z Podbeskidziem był spotkaniem o nic. Nie traktowałem tego spotkania jak o podwyższonym ryzyku. Następnym meczem na stadionie Legii będą derby Warszawy. Prosiliśmy Ekstraklasę SA o przełożenie spotkania. Dopóki nie znajdziemy docelowego rozwiązania, dopóty będziemy świadkami eskalacji konfliktu. Chcę podejmować skuteczne działania, mam na myśli wprowadzenie jednolitego regulaminu – tak decyzję o przełożeniu spotkania z Polonią tłumaczy prezes Legii Piotr Zygo.











