Legia rozgromiła Olimpię Elbląg (6:1) w swoim drugim i zarazem ostatnim meczu przed własną publicznością. Ekipa z Łazienkowskiej pokazała, że potrafi wysoko wygrywać i choć rywal może nie najwyższej klasy to zwycięstwo kibiców Legii na pewno cieszy.
Legia do przerwy prowadziła 3:1 po bramkach z 8 minuty Macieja Rybusa, 18 Piotra Gizy i 45 Takesura Chinyamy. Dla gości bramkę w 24 minucie zdobył Mateusz Kołodziejski.
Druga połowa to ewidentny popis drużyny z Warszawy. Legia dominowała i nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł rywalowi. Po przerwie bramki strzelali: w 57 minucie z karnego podwyższył Maciej Iwański, w 65 minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Maciej Rybus, a wynik ustalił Adrian Paluchowskich strzelając bramkę w 82 minucie spotkania.
Każdy z trenerów dokonał po 6 zmian, a w Legii wystąpił dotychczas nieznany zawodnik: Patryk Koziara, który zastąpił w 70 minucie Macieja Iwańskiego.
W 64 minucie meczu Inakiego Descarge zmienił Wojciech szala, a 5 minut później na boisko wbiegł Adrian Paluchowski zmieniając Takesura Chinyame. w 85 minucie z boiska zszedł strzelec dwóch bramek – Maciej Rybus, a w jego miejsce wbiegł Piotr Rocki, na boisku zameldował się także Kamil Majkowski, który zmienił Piotra Gizę.
Legia nie dała szans swojemu dzisiejszemu rywalowi pokonując go aż 6:1. Miejmy nadzieję, że podobną formę „Wojskowi” utrzymają w lidze.
Składy:
Legia: Jan Mucha – Inaki Descarga, Dickson Choto, Inaki Astiz, Tomasz Kiełbowicz – Miroslav Radović, Ariel Borusiuk, Maciej Iwański, Piotr Giza, Maciej Rybus – Takesure Chinyama
Olimpia: Krzysztof Hyz – Michał Stawiński, Wojciech Kitowski, Andrzej Treszczotko, Rafał Anuszek – Anton Kołosov, Michał Chmielecki, Paweł Nowacki, Karol Styś – Mateusz Kowalczyk, Mateusz Kołodziejski










