Smutne wieści napływają z Anglii. W niedzielę, po długiej chorobie, odszedł z tego świata były bramkarz Evertonu, Gordon West. Miał 69 lat.
West to jedna z legend Evertonu lat 60. i 70. Pomógł klubowi w wywalczeniu mistrzostw kraju w latach 1963 i 1970, jak również Pucharu Anglii w roku 1966. W 1962 roku stał się pierwszym nowym nabytkiem świeżo upieczonego wówczas szkoleniowca „The Toffees”, Harry’ego Cattericka.

West został zakupiony z Blackpool za 27 tysięcy funtów, co wówczas było rekordową kwotą, jeśli chodzi o transfer bramkarza. W barwach Evertonu rozegrał 402 mecze. Do tego miał na koncie trzy występy w reprezentacji Anglii. Co ciekawe, odrzucił powołanie do kadry na mistrzostwa świata w roku 1970, gdyż wolał zostać w domu z rodziną.
Gordon West przeszedł na sportową emeryturę w roku 1973, by… trzy lata później wrócić na boisko w barwach Tranmere. Po kolejnych trzech latach ostatecznie zawiesił buty na kołku. Pracował jako ochroniarz w ośrodku RAF-u w Southport.
Inny były bramkarz Evertonu, Walijczyk Neville Southall, wystosował niedawno prośbę do władz klubu, by za 11 lat gry na Goodison Park uhonorować Westa zorganizowaniem mu benefisu. Niestety, zanim odpowiedź przyszła, Gordon zmarł.
– To piekielnie smutna wiadomość. Widziałem się z Gordonem wiele razy. Ten facet był pełen życia i kochał Everton. Teraz zarówno wszyscy ludzie związani z klubem, jak i kibice powinni wesprzeć jego rodzinę w tych trudnych chwilach – stwierdził na łamach oficjalnej strony Evertonu kolejny legendarny gracz, Graeme Sharp.











