Legenda Borussii po stronie Bayernu


Piłkarz, który zwyciężył nad Borussią w historycznym finale Ligi Mistrzów w 1997 roku i dwukrotnie zdobył z tym klubem mistrzostwo Niemiec. Później jako najmłodszy trener w historii poprowadził BVB do mistrzostwa kraju. Matthias Sammer, bo o nim mowa, teraz już jednak nie pała takimi uczuciami do Borussii jak kiedyś. Od lipca 2012 roku Niemiec jest dyrektorem sportowym Bayernu Monachium. Konflikt interesów jest więc nieunikniony, a emocje przed finałem Ligi Mistrzów udzielają się ze zdwojoną siłą.


Udostępnij na Udostępnij na

Do ostatniego starcia na linii Sammer – Borussia doszło podczas ligowego spotkania Bayernu z BVB. Całą sytuację, chcąc nie chcąc, wywołał Kuba Błaszczykowski. Rafinha, próbując odebrać Polakowi piłkę, uderzył go w twarz, za co zobaczył drugi żółty kartonik i musiał opuścić murawę. Brazylijczyk nie chciał jednak pokornie zejść z boiska i usiłował sprowokować Kubę. Wtedy do akcji wkroczyli Jürgen Klopp i Matthias Sammer. Najpierw panowie wykrzykiwali coś do siebie, a później starli się twarzą w twarz. Co sobie powiedzieli? Możemy się tylko domyślać. Po starciu z Kloppem Sammer miał jeszcze później powiedzieć do kibiców BVB, którzy nazwali go „Judaszem”: – Zdobyliśmy punkt, grając przeciwko 14.

Sammer jest znany z zawziętości i walki za wszelką cenę. – Zawsze był gotowy do dawania z siebie więcej – mówił o nim jego ojciec, Klaus. Nie bez powodów kibice nazywali go „Żelazny Matthias”. Sammer potrafił grać z rozciętym łukiem brwiowym bez żadnego znieczulenia tylko dlatego, że nie chciał zostawić kolegów na boisku. Wielkie ambicje i wolę walki Niemca ukoronowało w 1996 „France Football”, wybierając go na najlepszego piłkarza roku. Sammer stał się drugim obrońcą w historii po wielkim Beckenbaurze, który otrzymał to wyróżnienie.

Z gry w piłkę Matthiasa Sammera wykluczyła kontuzja. Operacja kolana nie powiodła się i w wieku 32 lat Sammer musiał zawiesić buty na kołku, co było dla niego wielkim ciosem. „Żelazny Matthias” nie miał jednak zamiaru tak szybko wycofać się z futbolu. Rozpoczął barwną karierę trenerską. Najpierw przez dwa lata prowadził Borussię, z którą zdobył mistrzostwo, a później przez rok VfB Stuttgart. Sammer pracował również w niemieckiej federacji piłkarskiej, a później przyszedł czas na Bayern.

Z „Żelaznym Matthiasem” Bayern zdobył mistrzostwo Niemiec w rekordowo szybkim czasie i jest bliski trypletu. – Matthias ma niezaprzeczalny dar wygrywania i ogromną pewność siebie. To sprawia, że idealnie pasuje do Bayernu – powiedział o obecnym dyrektorze sportowym „Bawarczyków” Ottmar Hitzfeld, były mentor Sammera jeszcze z czasów Borussii. Teraz na drodze do wielkiego sukcesu Sammerowi staje właśnie jego były klub. 25 maja przekonamy się, czy uda mu się pokonać zespół, któremu niegdyś tak wiele zawdzięczał.

Obserwuj autora tekstu na Twitterze: @KmakAdrianna

Komentarze
~Sandecja (gość) - 13 lat temu

PRAWDZIWY ZDRAJCA!!11

~szalony mnich (gość) - 13 lat temu

Co ty synku o tym możesz wiedzieć .Jak ja
oglądałem Borussie15lat temu to ty gimbusie nawet
na stojąco pod stołem nie przechodziłes

~aaaaa (gość) - 13 lat temu

Jest Judaszem, to tak samo jak by Steven Gerarrd
odszedl teraz do ManU

~asw (gość) - 13 lat temu

jak sam masz z 9 max 10 lat

~kibic (gość) - 13 lat temu

to od razu mi się z Hitlerem kojarzy.

~ddr (gość) - 13 lat temu

Masz teksty jak bobry budujące tame w
średniowieczu.

~Biker (gość) - 13 lat temu

Summer to falszywy rudzielec i zdrajca,u nas tez taki
jeden jest

szwajc1212 (gość) - 13 lat temu

Nie chcę tutaj obrazić pani redaktor , ale tekst
jest pisany w stylu Lecha Orłowkiego . Jak
zobaczyłem tytuł, myślałem, że się czegoś
dowiem o jednym z najlepszych dyrektorów sportowych
na świecie . Matthias Sammer, to osoba obecnie
odpowiedzialna za transfery w Bayernie Monachium, i
to czego udało im się dokonać w piłce to kawał
dobrej roboty .Po samych komentarzach widać , jakie
ta publicystyka miała wywołać emocje i wrażenie
osoby po ciemnej stronie mocy . Kawał (nie) dobrej
roboty ;).

Najnowsze