Lee Carsley od nowego sezonu będzie piłkarzem spadkowicza z Premier League – Birmingham FC. Piłkarz w zakończonych niedawno rozgrywkach bronił barw Evertonu.
Były zawodnik Coventry i Blackburn zdecydował się właśnie na ten zespół, gdyż chce być bliżej rodziny.
Carsley niebawem podpisze dwuletni kontrakt z nowym zespołem, a co ciekawe jego ostatnią bramką w barwach „The Toffees był gol strzelony… właśnie Birmingham.
Carsley spędził w Liverpoolu ponad 6. lat. Były reprezentant Irlandii stwierdził, że nie jest już w stanie grać na wysokim poziomie w zespole, który powoli przebija się do „wielkiej czwórki”.
– Chcę przeżyć coś nowego. Teraz tu pragnę dać z siebie wszystko, chcę pomóc w budowaniu wielkiej drużyny. Mam już 34. lata, ale nie zamierzam odchodzić. Cieszę się, że dostałem od kogoś szansę – zakończył.










