Kampanię 2013/2014 gdańszczanie zainaugurują spotkaniem z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Będzie to pojedynek cenionych polskich trenerów ligowych – Michała Probierza i Czesława Michniewicza. Ostatnie spotkanie obu drużyn zakończyło się zwycięstwem „Górali” 2:1.
Lechia Gdańsk to ósma drużyna poprzedniego sezonu. Na tę lokatę złożyło się 10 zwycięstw, osiem remisów i 12 porażek, razem dające 38 punktów. Trzeba zauważyć, że jedynie 11 z nich Lechia zdobyła na własnym boisku (trzy zwycięstwa i pięć remisów). Znacznie lepiej wiodło się „Biało-zielonym” na wyjazdach, skąd przywieźli pozostałe 27 punktów. Statystyka bramek wskazuje, że w poprzednim sezonie mecze z udziałem tej drużyny były jednymi z najbardziej efektownych. Łącznie w 30 ligowych kolejkach padło aż 85 bramek, 42 strzelili gdańszczanie, a stracili 43.

W zespole Lechii doszło jednak do zmiany na stanowisku trenera. Bogusława Kaczmarka zastąpił wciąż cieszący się sporą renomą w polskiej piłce Michał Probierz. Zmiana na ławce trenerskiej to nie wszystkie nowości z obozu rywala Podbeskidzia. Z zespołu odeszli doświadczeni Piotr Brożek, Grzegorz Rasiak i Łukasz Surma. Wzmocniono się natomiast świetnie znanym w Bielsku-Białej bramkarzem Mateuszem Bąkiem, który w ubiegłym sezonie grał w barwach Podbeskidzia, po czym odszedł zimą do ligi bułgarskiej.
Niespodzianką może być gra japońskiego pomocnika Daisuke Matsuiego, który występował przez lata w lidze francuskiej i dla którego mecz z „Góralami” może być debiutem w polskiej ekstraklasie. Prawdziwym wzmocnieniem powinny być także transfery dwóch zawodników warszawskiej Polonii – Adama Pazia i Piotra Grzelczaka. Nie wolno zapominać o zdolnej młodzieży gdańskiej: nastoletni Frankowski, Kacprzycki czy Łazaj już w ubiegłym sezonie pokazali się na ekstraklasowych boiskach z dobrej strony. W tym roku mogą być jeszcze groźniejsi.
Jeżeli chodzi o zespół Podbeskidzia, to plany są ambitne. „Górale” chcą zmieścić się w czołowej ósemce piłkarskiej ekstraklasy. Prezes klubu, Wojciech Borecki, uważa, że zespół udowodnił w rundzie wiosennej, że stać go na wiele, więc jest to sukces krojony na miarę. W ekipie Podbeskidzia zabraknie jednak Roberta Demjana, który odszedł do belgijskiego Waasland-Beveren, ale także Marcina Wodeckiego, który podpisał kontrakt z Górnikiem Zabrze. Kibice nie zobaczą również bramkarza Krzysztofa Barana, obrońcy Luki Gusicia i pomocnika Marka Cetkovicia.
Działaczom udało się natomiast przedłużyć wygasające z końcem czerwca umowy z kilkoma czołowymi zawodnikami. W stolicy Beskidów zostaną: słowacki bramkarz Richard Zajac, obrońcy Marek Sokołowski, Tomasz Górkiewicz i Dariusz Pietrasiak, pomocnicy Dariusz Łatka i Dariusz Kołodziej oraz napastnik Fabian Pawela.











