Już w najbliższy poniedziałek piłkarze Jagiellonii Białystok zmierzą się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Spotkanie w Gdańsku będzie ostatnim rozgrywanym w ramach 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.
Trener „Jagi”, Piotr Stokowiec, zapowiada: – Jesteśmy przed kolejnym meczem, na pewno podchodzimy do następnego rywala z wielkim szacunkiem i pokorą mimo tych dwóch zwycięstw, ale pełni wiary i przygotowani, żeby rozegrać kolejny dobry mecz i zgarnąć kolejne punkty.

– Atmosfera w drużynie jest dobra, przyjście Giorgiego Popchadze dodatkowo zwiększy rywalizację w zespole i będzie sprzyjało podniesieniu poziomu. Dlatego cieszę się, że dołączył do nas, a o tym, czy zagra czy nie zagra, zadecydujemy wkrótce, mamy przed sobą jeszcze trzy treningi. Zawsze znajdzie się miejsce dla dobrego zawodnika w dobrej dyspozycji, tak że proszę na zapas nie martwić się o Jonka – powiedział.
Podczas poniedziałkowego meczu ekstraklasy, w którym zmierzą się Lechia i Jagiellonia Białystok, część trybun PGE Areny Gdańsk za jedną bramką i sektor kibiców gości będą zamknięte. Taką decyzję podjął w czwartek wojewoda pomorski Ryszard Stachurski. W dwóch pierwszych ligowych spotkaniach „Jaga” odniosła zwycięstwa. W 1. kolejce pokonała Zawiszę Bydgoszcz 1:0, w 2. Śląsk Wrocław 3:2.
Czy od początku spotkania zagra Bekim Balaj? Albańczyk w dwóch pierwszych meczach wchodził na boisko z ławki rezerwowych i zdobywał gole. – Można się tego spodziewać i być może dostanie szansę. Ale to ja nad tym czuwam i wiem, kiedy jest ten odpowiedni moment. Mamy pewne możliwości i cieszę się, że one są. Możemy robić różne manewry. Decyzje już są podjęte, ale wyjdą na jaw przed samym meczem – powiedział trener Jagiellonii.
Szkoleniowiec gdańszczan zapowiada, że zespół chce wreszcie zacząć wygrywać na własnej arenie. – Wcześniej drużyna z Białegostoku miała problemy z odnoszeniem zwycięstw na obcych stadionach, ale w poprzednim sezonie za kadencji trenera Tomasza Hajty to się zmieniło. Jak widać, piłkarze Jagiellonii starają się obecnie utrzymać dobrą wyjazdową passę. My jednak zamierzamy pokrzyżować im plany, bo chcemy zacząć wygrywać na własnym obiekcie – powiedział Polskiej Agencji Prasowej trener Lechii, Michał Probierz.











