W swoim pierwszym tegorocznym meczu sparingowym Lech Poznań wygrał z Zagłębiem Lubin 2:0. Z gry oraz wyniku zadowoleni byli zarówno piłkarze, jak i szkoleniowiec „Kolejorza”.

Lechici już na samym początku meczu zdobyli bramkę. W 6. minucie w pole karne dośrodkował Rudniew, a tam na futbolówkę czyhał już Tonew, który z bliska wpakował ją do siatki. Zespół z Poznania na 2:0 podwyższył w drugiej połowie, kiedy to wrzutka Marcina Kikuta znalazła adresata w osobie Vojo Ubiparipa, który przy biernej postawie defensorów Zagłębia umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez testowanego Radosława Cierzniaka.
Szkoleniowiec „Kolejorza”, Jose Bakero, chwalił swoich podopiecznych za waleczność. Jednocześnie zaznaczył, że cieszy się z dobrego występu młodszych zawodników, których chce wprowadzać do zespołu. – Wykonaliśmy dzisiaj kawał dobrej roboty. Ta jednostka treningowa, bo tak należy traktować ten mecz, była nam bardzo potrzebna. Musieliśmy wykazać się dużą walką i agresywnością, bo takie warunki postawił nam rywal. Pogoda wprawdzie nie sprzyjała, ale nie przeszkodziło nam to w realizacji zadań. Cieszy mnie, że wszystkich zawodników mam do swojej dyspozycji. Powracających po kontuzji Arboledę i Kikuta oraz młodzież, o której wiem, że będzie grała w tym zespole – powiedział Bakero.











