W drugim niedzielnym spotkaniu piątej kolejki T-Mobile Ekstraklasy Lech Poznań na własnym obiekcie podejmie Pogoń Szczecin. Organizatorzy spodziewają się, że mecz z „Dumą Pomorza” może obejrzeć nawet 30 tysięcy kibiców, w tym liczna grupa ze Szczecina.
Faworytem niedzielnego spotkania będzie niewątpliwie drużyna „Kolejorza”. W czterech dotychczasowych kolejkach podopieczni trenera Rumaka nie przegrali. Zdobyli dziesięć punktów i zajmują trzecią lokatę w tabeli. W poprzednim tygodniu Lech po bramce Ślusarskiego pokonał GKS Bełchatów.
Jeśli chodzi o skład na mecz z Pogonią, trener Rumak ma całkiem stabilną sytuację kadrową. Uraz nadgarstka Ivana Djurdjevicia okazał się niegroźny i wyeliminował Serba tylko ze spotkania z Bełchatowem. Reszta zawodników nie ma żadnych problemów zdrowotnych. Do kadry na mecz z „Portowcami” włączony został Piotr Reiss, który zastąpił Tomasza Kędziorę. Ostatni raz 40-letni napastnik w kadrze meczowej Lecha znajdował się cztery lata temu, a w jego barwach zagrał w grudniu 2008 roku przeciwko Feyenoordowi Rotterdam.
Podopieczni trenera Skowronka jak dotąd zgromadzili sześć punktów. W ostatniej kolejce „Portowcy” pewnie pokonali utytułowaną Wisłę Kraków 2:0. Najskuteczniejszym strzelcem Pogoni jest Edi Andradina, który podobnie jak Ślusarski z Lecha ma na swoim koncie dwa trafienia.
Pocieszająca dla kibiców ze Szczecina jest sytuacja kadrowa Pogoni. Zawodnicy z urazami wracają do zdrowia. Normalnie trenują Adrian Budka i Emil Noll, a Bartosz Ława dłuższy czas porusza się bez kul.
W dotychczasowej historii ekstraklasy obie ekipy potykały się 54 razy. 16 zwycięstw odniósł Lech, 17 razy padł remis, Pogoń zwyciężała 21 razy. Ostatni mecz obu drużyn miał miejsce pięć lat temu. Wiosną 2007 roku Pogoń na własnym stadionie uległa Lechowi 1:3. Dla „Portowców” gola zdobył Anderson, a dla Lecha: Zakrzewski, Bąk i Reiss.










