Lech Poznań po bramkach Henriqueza i Lovrencsicsa pokonał u siebie zasłużenie Wisłę Kraków 2:0. Dzięki temu zwycięstwu Lech zbliżył się do trzeciego miejsca, na którym plasuje się… Wisła Kraków. Lechici do krakowskiego klubu tracą teraz jeden punkt.
Mecz, który był hitem 20. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, summa summarum kibiców nie zawiódł. Mogli oni na trybunach oglądać kilka dynamicznych akcji, ładne strzały, bardzo dobre interwencje bramkarzy oraz gole, które zdobyli Luis Henriquez oraz Gergo Lovrencsics. Bramki Panamczyka i Węgra dały Lechowi Poznań trzy punkty.

Od pierwszych minut przeważali gracze Mariusza Rumaka, jednak to zawodnicy Wisły stworzyli pierwszą dogodną sytuację. W 11. minucie Michał Chrapek po wyłożeniu piłki przez Pawła Brożka strzelił celnie, jednak Gostomski bez problemów obronił. W 17. minucie gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego mógł zdobyć Łukasz Teodorczyk, lecz piłka po jego strzale głową minęła nieznacznie bramkę strzeżoną przez Michała Miśkiewicza i w Poznaniu mieliśmy nadal 0:0. Kolejną groźną sytuację kibice zgromadzeni na trybunach zobaczyli w 39. minucie spotkania. Douglas z narożnika boiska dośrodkował na głowę Arboledy, ale Kolumbijczyk po koźle uderzył w słupek bramki Miśkiewicza. Chwilę później trafić z dystansu chciał Henriquez, jednak futbolówka minimalnie minęła bramkę . W 45. minucie bardzo dobrą interwencją popisał się golkiper Wisły Kraków. Znakomitą centrę wykonał Szymon Pawłowski, który zagrał piłkę na głowę Teodorczyka. Ten oddał strzał, ale uderzenie snajpera Lecha bardzo ładnie obronił Miśkiewicz.
W 49. minucie Miśkiewicz pokazał po raz kolejny dobrą interwencję. Tym razem bramkarz drużyny z Krakowa obronił skutecznie strzał głową Hamalainena. W 57. minucie golkiper Wisły musiał wyciągać piłkę z siatki. Hamalainen przy linii końcowej znakomicie dostrzegł wchodzącego w pole karne Henriqueza, a ten z kilkunastu metrów posłał piłkę do bramki. Był to strzał nie do obronienia. Kolejna groźna sytuacja miała miejsce w 82. minucie spotkania i zakończyła się bramką dla „Kolejorza” po bardzo ładnej akcji. Hamalainen dostał w polu karnym prostopadłą piłkę od Linettego, wycofał na dziesiąty metr, a tam wbiegający Lovrencsics nie miał problemów, by pokonać Miśkiewicza. W 88. minucie z dystansu strzał oddał Emmanuel Sarki, jednak Gostomski popisał się pewną interwencją.
Lech Poznań zasłużenie pokonał Wisłę Kraków 2:0. Przez całe spotkanie „Kolejorz” dominował. W efekcie krakowianie odnieśli trzecią porażkę z rzędu w meczu wyjazdowym. Po zwycięstwie ekipa z Poznania traci do dzisiejszego rywala już tylko punkt.











