17 listopada reprezentacja Polski w Poznaniu zmierzy się z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Będzie to pierwsze starcie obu drużyn. Przy okazji tego piłkarskiego święta kibice zgromadzeni na stadionie Lecha Poznań, będą mogli zapoznać się z nowymi maskotkami Euro 2012. Na temat reprezentacji Polski i Euro 2012 rozmawialiśmy z prezesem PZPN, Grzegorzem Latem.
Która para imion dla maskotek Euro 2012 najbardziej się Panu podoba? Gdyby Pan prezes miał dokonać wyboru?
Nie przywiązuję do tego uwagi. Zobaczymy, jak zadecydują kibice, fani futbolu.
W środę reprezentacja Polski zmierzy się z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Jak ważne dla Franciszka Smudy jest to spotkanie? Czy po ewentualnej porażce możemy spodziewać się jakichś decyzji?
Trochę cierpliwości. Dajmy tej drużynie czas. Nastała zmiana pokoleniowa, kapitanem został Kuba Błaszczykowski. To nie jest tak, że z dnia na dzień buduje się silną drużynę. Wszystkie zespoły w okresie budowy miały kłopoty. Przypominam, cztery lata temu Niemcy byli w podobnej sytuacji jak my, też mieli kłopoty po przegranym meczu z Anglikami 5:0.
Czyli nie ma mowy o zwolnieniu Franciszka Smudy przed Euro 2012?
Na pewno nie. Apeluję o cierpliwość, a wierzę, że wszystko będzie dobrze.
Stadion Narodowy rośnie w oczach. Proszę powiedzieć, co trzeba zrobić, żeby móc uczestniczyć w tym święcie, jakim jest mecz otwarcia Euro 2012?

Trzeba wcześniej zacząć starać się o bilety. Będą one na pewno rozprowadzane pod koniec 2011 roku i z początkiem 2012. Jaki nastąpi podział, jeśli chodzi o bilety na mecze Euro 2012, tego jeszcze nie wiemy. Wszystko wyjaśni się w połowie 2011 roku. Po tym terminie będziemy wiedzieli, jaką pulę otrzymamy jako gospodarz turnieju. Z biletami będzie kłopot, ale o ich zakup będzie można się starać przez UEFA i bezpośrednio przez Polski Związek Piłki Nożnej.
A jak to będzie wyglądało, jeśli chodzi o polskie mecze?
Do tej pory 20% pojemności stadionu otrzymywała rodzima federacja. Tak że jeśli mamy 55 tysięcy ludzi na stadionie w Warszawie, to mamy około 11 tysięcy polskich kibiców. Drugie tyle rozprowadza przeciwnik, a resztę rozdysponuje UEFA.
Jeśli ktoś bardzo chciałby dostać się na taki mecz, to co musi zrobić, by być pewnym, że będzie mógł oglądać „Biało-czerwonych” ze Stadionu Narodowego lub innego polskiego obiektu?
Powinien kupić bilet. Polacy są narodem zaradnym i widać to było chociażby podczas meczu Polska – Niemcy rozgrywanego w ramach mistrzostw świata. Wtedy na stadionie siły były wyrównane, tak samo było, jeśli chodzi o mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii. Zawsze, kiedy Polska grała, to większość kibiców na stadionie to byli Polacy. Trzeba się starać dwutorowo: przez UEFA i PZPN.











