Wiceprezydent FIFA Jim Boyce nazwał Luisa Suareza oszustem, odnosząc się do jego boiskowych zachowań. Zawodnik Liverpoolu zdenerwował się tym faktem i odpowiedział działaczowi.

Boyce jest przedstawicielem brytyjskim w światowej federacji piłkarskiej. Ostatnio wypowiedział się na bardzo ciekawy temat. Mianowicie po spotkaniu Stoke z Liverpoolem oskarżył Luisa Suareza o oszukiwanie i wymuszanie karnych. Działacz uważa, że udawanie przeszkadza futbolowi, tak jakby było swego rodzaju rakiem. Urugwajski związek piłkarski od razu wystosował pismo upominające Boyce’a. Sam piłkarz także odpowiedział szybko na te zarzuty.
– Ten facet. Nie mam pojęcia, kto to jest. Nie wiem, czemu rozmawia na mój temat. Z pewnością nie jest dobrze znany i szuka czegoś, żeby stać się popularny. Nie zważam na to, niech sobie gada. Moją pracą jest granie w piłkę i staranie się robić to najlepiej jak się da. Nie jestem zainteresowany tym, co on mówi. To ważne, że mam wsparcie związku urugwajskiego i innych ludzi.











