W meczu 37. kolejki Premier League londyńska Chelsea pokonała na Villa Park miejscową Aston Villę 2:1. Najpierw na prowadzenie wyszli gospodarze po golu Christiana Benteke, lecz w drugiej części gry dwie bramki Franka Lamparda dały gościom trzy punkty. Poza tym obejrzeliśmy dwie czerwone kartki.
Od pierwszych minut gospodarze pokazywali, że nie będą w tym spotkaniu łatwym rywalem dla walczącej o miejsce w pierwszej czwórce Chelsea. Już w 4. minucie sędzia po raz pierwszy został zmuszony do pokazania żółtej kartki, po tym jak Baker brutalnie potraktował Juana Matę. Kilka chwil później w dobrej sytuacji do zdobycia gola znalazł się Demba Ba, ale nie trafił nawet w światło bramki, a w dodatku znajdował się na spalonym.

Z każdą chwilą „The Blues” było coraz trudniej się przedostawać na połowę przeciwnika. „The Villans” bardzo dobrze się ustawiali, skutecznie blokując kreatywność linii pomocy przyjezdnych. W 15. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie, po tym jak Christian Benteke ładnie ograł Gary’ego Cahilla i strzałem przy krótkim słupku pokonał Petra Cecha. Stracony gol mocno zdenerwował piłkarzy Chelsea, gdyż już chwilę po wznowieniu gry Ramires obejrzał żółtą kartkę za faul na belgijskim napastniku.
Szansę na wyrównanie goście mieli w 23. minucie, ale po wyśmienitym podaniu Juana Maty ponownie pomylił się Demba Ba. Po pół godzinie gry szansę miał Frank Lampard, który walczy o pobicie klubowego rekordu liczby zdobytych bramek. Po strzale Anglika bramkarz sparował piłkę na słupek, a następnie wyszła ona na rzut rożny.

Tuż przed przerwą na piłkarzy Rafaela Beniteza spadło kolejne nieszczęście – Ramires bezmyślnie faulował Agbonlahora w środku pola, a sędzia Lee Mason nie mógł puścić tego zagrania płazem. Pokazał Brazylijczykowi żółty kartonik, a jako że była to już druga kara indywidualna dla tego zawodnika, 26-latek musiał zejść do szatni. Do przerwy londyńczycy przegrywali więc 0:1, a w dodatku stracili jednego zawodnika.
Od początku drugiej połowy Aston Villa próbowała podwyższyć prowadzenie. Jednakże w 58. minucie dominacja gospodarzy się skończyła po tym, jak Benteke ujrzał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, za faul na Terrym. Trzy minuty po wyrównaniu sił na placu gry Lampard popisał się wspaniałą bramką i zarazem wyrównał rekord Bobby’ego Tamblinga w klubowej klasyfikacji strzelców.












