Kapitan reprezentacji Niemiec, Philipp Lahm, jest przekonany, iż kadra naszych zachodnich sąsiadów awansuje do półfinału. Obrońca Bayernu rozgrzewa tym samym atmosferę przed spotkaniem ćwierćfinału, w którym Niemcy zmierzą się z Argentyną.
Kilka dni wcześniej Bastian Schweinsteiger określił swoich najbliższych rywali jako piłkarzy, do których nie ma szacunku. Wypowiedź rozgrywającego kadry niemieckiej natychmiast poskutkowała w złośliwą odpowiedź ze strony argentyńskiej. Maradona miał stwierdzić, iż zawodnicy z Europy „boją się” naszpikowanej gwiazdami Argentyny.
Mimo wojny medialnej, Lahm stara się skupić uwagę wszystkich na meczu. – Musimy skoncentrować się na najbliższym spotkaniu, bo wiemy, że przeciwko Argentynie nie gra się łatwo. My będziemy wyluzowani, a na koniec cały świat zobaczy, jak nasi rywale poradzą sobie z sobotnią porażką – zapowiedział defensor monachijskiego Bayernu.
– Bastian swoją wypowiedzią chciał stwierdzić, iż nasz najbliższy rywal nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy, a każda porażka przychodzi mu niezwykle ciężko. Zobaczymy więc, jak przegrywają na boisku i jak następnie sobie z tym radzą. Od ostatniego gwizdka w meczu z Anglią czekamy na spotkanie z Argentyńczykami – wyjaśnił Lahm.
Pomimo ogromnej pewności siebie, Lahm przekonuje, iż każdy w niemieckim zespole docenia rywala z Ameryki Południowej. – Wiemy doskonale, iż gramy z jednym z głównych faworytów do wygrania turnieju, dlatego też nikt nie podejdzie do tego spotkania z przesadnym optymizmem. Zespoły pokroju Brazylii, Hiszpanii, Holandii czy właśnie Argentyny to reprezentacje znacznie silniejsze od Anglików. Teraz każda z tych drużyn czeka na nas, a my chcemy z nim wygrać – zapewnił niemiecki obrońca.









