Zawodnik Bayernu Monachium, Philipp Lahm, powiedział, że Barcelona nie jest faworytem wtorkowego meczu z Manchesterem City.

„Bawarczycy” w zeszłym sezonie upokorzyli Barcelonę, wygrywając z nią w dwumeczu aż 7:0. Teraz, kataloński zespół rozpocznie swoją przygodę w fazie pucharowej Ligi Mistrzów od konfrontacji z Manchesterem City.
– W pierwszym meczu to City będzie faworytem. Jednak Barcelona jest drużyną która ma bardzo duży potencjał. W ostatnich latach to właśnie onI byli najbliżej, aby wygrać dwa razy z rzędu Ligę Mistrzów. Teraz my spróbujemy dokonać tej sztuki. Pod wodzą naszego trenera cały czas dążymy do perfekcji. Jednak nigdy nie będziemy doskonali. Piłka nożna cały czas się zmienia, zawsze pojawiają się jakieś nowe style i pomysły – powiedział Lahm.
Barcelona zmierzy się z City już w wtorkowy wieczór. Bayern w środę zmierzy się z Arsenalem.











