Pomimo bardzo słabego początku sezonu, Dirk Kuyt nadal wierzy w szansę Liverpoolu na zakończenie rozgrywek w pierwszej czwórce. Obecnie „The Reds” znajdują się na szóstej pozycji, tracąc osiem punktów do czwartego Tottenhamu.
Holenderski napastnik ma nadzieję, że jego zespół utrzyma obecnie prezentowaną dyspozycję i nie będzie mieć problemów z osiągnięciem miejsca w tabeli premiowanego grą w Lidze Mistrzów. – W tym sezonie w lidze wiele drużyn traci punkty, więc wszystko może się zdarzyć. Przede wszystkim musimy patrzeć na siebie. Jesteśmy niepokonani od pewnego czasu, jeśli zdobędziemy trzy punkty w niedzielę i utrzymamy formę, to wtedy przekonamy się, gdzie będziemy za pięć lub sześć kolejek – mówił dziennikarzom po spotkaniu ze Spartą Praga.
– Jeżeli uda nam się wypełnić tę lukę do czołówki, to kto wie co się stanie? Zawsze jest dobrze, gdy widzisz, jak przeciwnicy tracą punkty, ale wtedy sam musisz odnosić zwycięstwa. Dlatego zespół nie był zadowolony z meczu przeciwko Wigan, ale teraz mamy kolejny mecz z West Hamem i mam nadzieję, że zakończy się dla nas korzystnym rezultatem – zakończył skrzydłowy Liverpoolu.
Zapomnij ha ha