Napastnik Liverpoolu, Dirk Kuyt, zdementował pogłoski, jakoby Fernando Torres był niezadowolony z życia na Anfield Road i chciał odejść do innego klubu.
Hiszpan strzelił w tym sezonie tylko jedną bramkę, czym podpadł mediom. Niektórzy obserwatorzy krytykują go również za brak zaangażowania. Kuyt twierdzi jednak, że Torres potrzebuje jeszcze trochę czasu na uzyskanie najwyższej formy.
– Każdy oczekuje bramek od Fernando, ale on oferuje o wiele więcej. W sobotnim meczu z Sunderlandem zaliczył asysty przy obu naszych trafieniach. Jest ważną częścią drużyny nawet, gdy nie wpisuje się na listę strzelców. Jestem pewien, że wkrótce zacznie kierować piłkę do siatki. Jeśli jesteś jednym z najlepszych snajperów na świecie, to każdy na ciebie patrzy i czeka na twoje potknięcie, aby cię skrytykować – powiedział Kuyt.
Po remisie z Sunderlandem podopieczni Roya Hodgsona mają na swoim koncie sześć punktów zdobytych w sześciu meczach. To najgorszy start „The Reds” w lidze od osiemnastu lat. Kuyt wierzy, że Liverpool zacznie niebawem grać na miarę swoich możliwości.
– Nie jesteśmy w najwyższej formie. Gdyby tak było, to zgarnęlibyśmy w tych sześciu spotkaniach komplet punktów. Chcemy wygrywać mecz za meczem, ale na razie musimy zachować spokój. Wobec Liverpoolu zawsze są wysokie oczekiwania. Gdy tylko remisujesz albo przegrywasz, nikt nie jest zadowolony. Taka sytuacja ma teraz miejsce – dodał Holender.










