Holenderski piłkarz Liverpoolu, Dirk Kuyt, przyznał w pomeczowej rozmowie ze „Sky Sports”, że remis ze Stoke jest dla „The Reds” porażką.
Holender nie ukrywał rozgoryczenia po zremisowanym meczu ze Stoke. Liverpool był bardzo blisko zwycięstwa, bo od 57. minuty prowadził na Britannia Stadium po golu Kyrgiakosa. Plany „The Reds” pokrzyżował jednak, na minutę przed końcem, Robert Huth. Kuyt miał doskonałą okazję do zmiany wyniku w końcówce spotkania, ale jego strzał głową nie znalazł drogi do bramki Stoke.
W pomeczowej rozmowie Kuyt przyznał, że taki wynik to dla drużyny Beniteza porażka:
– Tak, oczywiście że to jest jak porażka. Nie gramy obecnie najlepszej piłki, ale stracić gola w ostatniej minucie i zmarnować doskonałą okazję chwilę przed końcem, to jest coś nieprawdopodobnego. Chcieliśmy zdobyć dzisiaj trzy punkty, ale to się nie udało. Musimy teraz pracować bardzo ciężko i wyjść na prostą najszybciej, jak to możliwe – podsumował Kuyt w rozmowie ze „Sky Sports”










