Zawodnik przyznał, że wypożyczenie do Watford jest dla niego światełkiem w tunelu, dzięki któremu powalczy o miejsce w drużynie na Euro 2012.
29-letni zawodnik przez ponad pół roku nie wystąpił w oficjalnym spotkaniu. Decyzja władz Manchesteru United daje szansę gry Polakowi na zapleczu Premiership. Kuszczak regularnie występuje w Watford, ale nie jest pewne, czy to wystarczy, aby zwrócić uwagę Franciszka Smudy.
– Bardzo się cieszę, że wreszcie dane mi było przejść na wypożyczenie do Watfordu. Mimo że jest to tylko Championship, przyjemnie znów być na boisku, grać dla publiczności. Najlepsze jest to, że mogę trenować z myślą, że w weekend zagram w meczu, bo przez ostatnie miesiące wiedziałem, że nie będę miał takiej szansy – powiedział Kuszczak.
Były bramkarz Herthy Berlin jest świadomy, że zostało mało czasu, aby przekonać Smudę do ponownego powołania.
– Mam świadomość, że grając regularnie, otwieram sobie szansę powrotu do kadry. Trener Smuda już jakiś czas temu jasno powiedział, że jeśli będę grał, mogę liczyć na powołanie. Ale czy to wystarczy, teraz zależy już tylko od niego – dodał Kuszczak.
Wraz z zakończeniem obecnego sezonu wygasa umowa Polaka z Manchesterem United, dzięki czemu stanie się wolnym zawodnikiem. Bramkarz nie wyklucza, że zostanie w Anglii.
– Mieszkam w Anglii już osiem lat i bardzo mi się tu podoba. W Anglii jest wszystko, piłka na wysokim poziomie, emocje i kibice. Poza tym moje życie prywatne też jest już tutaj poukładane.
Kuszczak przez cztery lata był zawodnikiem Herthy Berlin, następnie przeniósł się do West Bromwich Albion. Po dobrej grze zwrócił uwagę Manchesteru United.









