Tomasz Kuszczak zapowiedział, że bieżący sezon jest dla niego ostatnim w Manchesterze United. Polski golkiper uznał, że nie chce dłużej być rezerwowym i najwyższy czas spróbować swoich sił w innym zespole.
Tomasz Kuszczak nie chce już dłużej być rezerwowym bramkarzem Manchesteru United. 29-letni golkiper przyznał, że klub nie rozmawia z nim o przedłużeniu kontraktu, a pogłoski o sprowadzeniu nowego bramkarza są wyraźnym sygnałem, że na Old Trafford nie ma już dla niego miejsca.
– Mój czas tutaj dobiega końca. Klub nie podjął ze mną rozmów, są spekulacje, że pozyska bramkarza za duże pieniądze, więc chyba nie po to, żeby był rezerwowym. Mnie się już nie chce czekać. Przez ostatnich pięć lat ciężko pracowałem, byłem zawsze gotów, a czasem nie było łatwo – wejść na jedno spotkanie i grać tak, jakby ono było trzydziestym z rzędu. Tak, chodziłem często do Fergusona, a on mówił, że jest ze mnie zadowolony, że jestem dobrym bramkarzem. Widocznie nie na tyle dobrym, żeby zostać tu numerem jeden. Mam żal nie o to, że nie dano mi jakiejś gwarancji, lecz o to, że nie dano mi szansy – powiedział Tomasz Kuszczak.
Kuszczak dodał również, że Manchester United na zawsze zostanie klubem najbliższym jego sercu. Gra w tym zespole była dla Polaka spełnieniem marzeń i nawet fakt, że przez pięć lat pozostawał w cieniu Edwina van der Sara i wystąpił tylko w 30 meczach ligowych, nie zmieni jego podejścia do „Czerwonych Diabłów”.
– Piłkarze często mówią, że jakiemuś klubowi kibicowali od dziecka, że to ich ulubiona drużyna, że marzyli o transferze do tego klubu, ale mnie się to przydarzyło naprawdę. Trafiłem do drużyny swoich marzeń, której kibicowałem od zawsze i mówię to szczerze, od serca. Cokolwiek się nie wydarzy, Manchester United zawsze będzie najlepszym klubem świata, będzie numerem jeden w moim sercu – dodał reprezentant Polski.
Więcej na www.bialoczerwoni.com.pl










