Tuż po zakończeniu środowego, popołudniowego treningu na Arenie Kielc reprezentant Polski i golkiper Manchesteru United, Tomasz Kuszczak, zgodził się na rozmowę z reporterem iGola. Opowiedział m.in. o tym, iż nie obawia się potencjalnych wzmocnień transferowych na pozycji bramkarza.
Ostatnio media rozpisują się o Twojej rozmowie z Aleksem Fergusonem. Czego ona dotyczyła?
Faktycznie, rozmawiałem z sir Aleksem, a tematem była moja przyszłość w zespole. Wiadomo, cztery lata minęły, a ja wciąż jestem bramkarzem numer dwa. Chciałem wiedzieć, jak to będzie wyglądało w przyszłości. Edwin (van der Sar – przyp. red.) jest na tę chwilę pierwszym golkiperem, ale jest w takim wieku, że w każdej chwili może zakończyć karierę. Chciałem wiedzieć, jak obsadę bramki widzi coach.
I jak tę obsadę widzi Ferguson?

Rozmowa była bardzo przyjemna, trener stwierdził jednoznacznie, że chce, bym pozostał w klubie, że jestem przyszłością tego zespołu, zawsze tak było i nigdy się to nie zmieniło. Obiecał, że będę grać więcej w następnym sezonie i że dostanę z pewnością niejedną szansę. Wiadomo, że nikt mi nie zapewni bluzy z numerem 1, tym bardziej w takim klubie, w którym konkurencja jest ogromna.
Czy poruszaliście jeszcze inne kwestie?
Rozmawialiśmy o tym, czy przedłużać niebawem wygasający kontrakt, czy nie. Chcę zostać w klubie i oni też mnie chcą, więc to, czy podpiszę nowy kontrakt, będzie zależało tylko od tego, jak będzie on sformułowany. Obecnie mogę powiedzieć, że na sto procent zostaję.
Wspomniałeś, że Ferguson uważa Cię za przyszłość tego zespołu, ale mimo tego ciągle słyszy się o potencjalnych wzmocnieniach Manchesteru w postaci chociażby Llorisa czy Akinfiejewa…
To prawda, ale właściwie gdybyśmy chcieli, to moglibyśmy się doliczyć nawet i dwudziestu nazwisk. Kluby tego typu żyją spekulacjami, a Manchester nigdy oficjalnie nie zadeklarował, że poszukuje bramkarza. Powtarzam, dla mnie to są tylko spekulacje, równie dobrze ja mogę powiedzieć, że przechodzę do Barcelony. Przez tydzień będziecie o tym pisać, a w końcu okaże się, że nic z tego nie będzie. Spekulacje to nie transfery.
Ale spekulowało się też w przypadku Bena Fostera i w końcu odszedł do Birmingham. Ktoś zatem chyba musi przyjść, żeby podnieść jakość kadry, skoro on uznał, że na Old Trafford nie ma już dla niego miejsca?
Ben nie grał przez ostatnie pół roku wcale, był trzecim bramkarzem. Osobiście nie dziwię mu się, że chciał coś zmienić. Wiedział o tym, że Edwin przedłużył kontrakt, jak i o tym, iż czyni takie starania co do mojej osoby… Sytuacja była więc dla niego trudna, podjął męską decyzję, będzie grał regularnie w Birmingham i to jest jego wybór. Ja mam smaka na granie w najlepszym klubie świata i będę o to walczył. Jeśli, tak jak Ben Foster, w pewnym momencie zorientuję się, że mi się to nie uda, to zmienię klub. Na razie te szanse są, więc walczę cały czas.











