Tomasz Kulawik jest bardzo zadowolony po zwycięskim sparingu Wisły Kraków z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. Szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” twierdzi, że to spotkanie dało odpowiedź na kilka ważnych pytań związanych z pierwszym składem.
Kulawik podkreślił, że ciężka praca drużyny w ostatnich dniach przyniosła pozytywne efekty: – Zawodnicy cztery dni mocno popracowali i efekty tego było widać, można było dostrzec brak czucia. Potrzebowaliśmy jednak tego sparingu, żeby ten okres mocnej pracy zakończyć graniem w piłkę

Szkoleniowiec Wisły na pytanie o występ w najbliższym meczu strzelca trzech goli, Daniela Sikorskiego, odpowiedział wymijająco. – Tylko mu przyklasnąć i niech utrzyma tę formę. Już w trakcie ciężkich treningów wyglądał bardzo dobrze. Zobaczymy, kto wygra rywalizację o miejsce w ataku w meczu z Jagiellonią.
Trener „Białej Gwiazdy” stwierdził, że ten mecz przyniósł wiele korzyści. Dzięki spotkaniu z Termalicą wizja pierwszej drużyny jest już niemal krystalicznie jasna. – Więcej się rozwiązało, niż skomplikowało. Trzon drużyny mam już w głowie, a do niego trzeba dobrać piłkarzy, którzy są w najlepszej formie.
Wisła Kraków po siedmiu kolejkach zajmuje 13. miejsce w tabeli, co jest tragicznym wynikiem dla władz klubu. Okazja do poprawienia dorobku nadejdzie w sobotę 20 października, kiedy to podopieczni Tomasza Kulawika spotkają się z Jagiellonią Białystok.











