Legia Warszawa wygrała 2:0 z ŁKS Łódź i wskoczyła na pozycję lidera przynajmniej do czasu, aż swoje spotkanie rozegra Śląsk Wrocław. To już drugi mecz z rzędu, w którym bramki nie stracił Dusan Kuciak. Oto co bramkarz „Wojskowych” miał do powiedzenia po meczu.
Wszyscy mówili, że łatwo dzisiaj wygracie, ale było chyba raczej trudno?
Dusan Kuciak: A kto mówił, że to będzie łatwy mecz? Ja nie. Wiedzieliśmy, że ta drużyna będzie dużo biegać, walczyć. Dodatkowo wszystko utrudniał stan boiska.
Czy dotknąłeś piłki przy strzale Marka Saganowskiego w poprzeczkę?
Tak.
Bałeś się o ten mecz?
Nie to, że się bałem. Zawsze jak ktoś tutaj przyjeżdża, to gra bardzo defensywnie. Ale poradziliśmy sobie z tym i strzeliliśmy dwie ładne bramki.
Drugi mecz już na zero…
Nie, o tym nie rozmawiamy.
Ale dlaczego? Przecież wcześniej w każdym coś puszczałeś, a teraz jest dobrze.
Dla nas ważne są punkty. Jeśli będziemy wygrywać, możemy tracić i po pięć bramek w każdym meczu, byle byśmy strzelili.











