Trzy mecze pod wodzą Jacka Zielińskiego i trzy zwycięstwa Polonii Warszawa. Czy rozbudzona zwycięstwem nad Cracovią Arka zatrzyma rozpędzone „Czarne Koszule”? Dziś wieczorem w Warszawie Polonia podejmować będzie Arkę Gdynia.

Po ostatnich zwycięstwach w Polonii odżyła nadzieja na udział w europejskich pucharach. Trener Zieliński hamuje jednak optymistyczne nastroje, zwracając uwagę na fakt, że najważniejszy jest najbliższy mecz. – Najważniejszy jest dzisiejszy mecz. Po nim będziemy robić następną gradację planów. Idziemy małymi krokami. Nie interesuje nas to, co będzie za miesiąc, bo sytuacja może się zmienić. Dzisiaj najważniejsza jest Arka – mówił na przedmeczowej konferencji trener, Jacek Zieliński. – Nastroje są dobre. Trudno zresztą po trzech zwycięstwach mówić o złych nastrojach. Myślę, że w Arce jest podobnie, bo też zaczęto tam zdobywać punkty. Spotkają się zatem dwa zespoły o dobrych samopoczuciach. Jest ładna pogoda i zobaczymy, co z tego wyniknie.
Trener Polonii dodaje, że gdynianie są trudnym rywalem, o czym przekonali się niedawno piłkarze Cracovii Kraków. – Z Arką gra się teraz w ogóle ciężko. Przekonała się o tym Cracovia, a wcześniej Jagiellonia, która wygrała po ciężkim boju. Trudno im było złamać Arkę. My też spodziewamy się tutaj ciężkiego spotkania. Gdynianie grają dobrze w defensywie. Fakt, jest to drużyna strzelająca mało bramek, ale również mało ich traci. Teraz w tym nasza głowa, żeby przełamać skomasowaną obronę Arki – odpowiedział Zieliński pytany o styl gry przeciwnika. – Walczymy o zwycięstwo w meczu z Arką. Dalszych planów nie mamy. Za tydzień będzie Śląsk. I tak dalej – dodaje.











