Wybór następcy Walerego Gazzajewa ciągnie się od jakiegoś czasu jak telenowela. Powoli zaczyna to przypominać historię odejścia Andrieja Arszawina z Zenitu. Początek sezonu za dwa i pół miesiąca, a Jewgienij Giner dotychczas nie wybrał następcy legendarnego szkoleniowca
W ciągu długich lat pracy w CSKA były już trener stale podnosił jej poziom taktyczny. Wypracował pewien model, system, w który teraz trudno będzie ingerować. Jego następcy o wiele łatwiej by było bez tego całego automatyzmu i gdyby mógł zbudować zespół po swojemu, według swojej wizji. Ponadto w teamie „Wojskowych” istnieje dodatkowy problem: na nowego trenera tak naprawdę nikt by nie czekał, gdyby Walery Gieorgiewicz nie opuścił swojego posterunku.
Wydaje się, że najpoważniejszym kandydatem na przejęcie schedy po legendarnym trenerze jest znakomity niegdyś brazylijski piłkarz, Zico. Przede wszystkim na osobę jego rodaka pracującego jako specjalista od przygotowania fizycznego zawodników. Obaj szybko powinni znaleźć wspólny język, nie tylko ze względu na pochodzenie, ale także dzięki podobnemu spojrzeniu na futbol. Ponadto zatrudnienie Zico może wpłynąć na postawę Vagnera Love’a, który głośno wyrażał chęć odejścia z klubu, by jednak pozostać na Łużnikach
Głównym kontrkandydatem Brazylijczyka do pracy w najbardziej utytułowanym rosyjskim zespole XXI wieku jest były selekcjoner reprezentacji Italii, Roberto Donadoni. Ciekawe jest to, że obaj wspomniani panowie mają zupełnie inne spojrzenie na futbol. Podczas gdy trener z Ameryki Południowej uwielbia eksperymenty i ryzyko, Włoch jest zwolennikiem standardowego futbolu obronnego, schematów taktycznych oraz wojskowej dyscypliny. Gdyby to Donadoni objął drużynę, można spodziewać się mniejszej ilości efektownych popisów w wykonaniu Jurija Żyrkowa czy Ałana Dzagojewa.
Jednak nie jest powiedziane, że Zico każe „Wojskowym” stawiać wszystko na atak, a jego konkurent nauczy grać na 0:0 lub 1:0. Pewne jest to, że stary CSKA umarł z odejściem Gazzajewa. O tym, z jaką duszą zmartwychwstanie, niedługo zadecyduje prezes klubu, Jewgienij Giner.










