Obecność Grzegorza Krychowiaka na liście powołanych na towarzyski mecz z Serbią była jedną z większych niespodzianek personalnych Leo Beenhakkera. Zaskoczyła również samego zainteresowanego. – Z początku myślałem, że chodzi o powołanie na jakieś spotkanie kadry U-19 – przyznaje w rozmowie z iGolem pomocnik Girondins Bordeaux.
– Jak zareagowałeś na informacje, że Leo Beenhakker powołał Cię na zgrupowanie reprezentacji Polski w Turcji i mecz towarzyski z Serbią?
– Byłem bardzo zaskoczony powołaniem, bo nie myślałem, że dostanę szansę od Leo Beenhakkera. Tym bardziej, że nie miałem przecież jakiejś większej styczności z pierwszym zespołem Girondins Bordeaux. Widocznie selekcjoner dobrze zapamiętał mnie z MŚ U-20 w Kanadzie.
– To prawda, że z początku myślałeś, że chodzi o powołanie do kadry U-19?
– Tak, bo z początku powiadomiono mnie o tym, że do klubu wpłynęło tylko powołanie, więc myślałem, że chodzi o młodzieżową reprezentację. Tymczasem okazało się, że powołanie wysłał sam Leo Beenhakker.
– Jak koledzy z Bordeaux zareagowali na Twoje powołanie?
– Głównie gratulowali mi i życzyli powodzenia.
– Po otrzymaniu powołania powiedziałeś, że jedziesz do Turcji by zostać dobrze zapamiętanym i w przyszłości przydać się kadrze. O jakiej przyszłości mówiłeś – o EURO 2012 czy już o tej bliższej, czyli spotkaniu z Irlandią Płn. w el.MŚ?
– Podchodzę do tego bardzo spokojnie. Jadę na zgrupowanie przede wszystkim pokazać się z dobrej strony, ale nie zamierzam zaraz po powrocie do domu całymi dniami szukać w Internecie informacji, czy otrzymałem powołanie na kolejne spotkania kadry.
– Powiedziałeś też, że dostałeś powołanie, bo Don Leo z pewnością pamięta Cię dobrze z MŚ U-20. Nie zdziwiłeś się jednak, że tego powołania nie otrzymałeś wcześniej? Wszak Leo Beenhakker tuż po zakończeniu mundialu w Kanadzie zapowiadał, że w najbliższym czasie da kilku piłkarzom z kadry Michała Globisza szansę.
– Widocznie odpowiedni moment na powołanie przyszedł dopiero teraz. Ale tak szczerze, po powrocie z Kanady nie zawracałem sobie głowy tym, czy otrzymam powołanie na jakieś spotkanie kadry, czy nie. Skupiałem się głównie na dalszym rozwoju.
– Jak w ogóle wspominasz zeszłoroczne MŚ U-20 w Kanadzie?
– Bardzo sympatycznie. Spędziłem świetnie czas w gronie wspaniałych ludzi.
– Co było jak do tej pory dla Ciebie większym wydarzeniem w karierze – mecz z Brazylią czy transfer do Girondins Bordeaux?
– Uważam, że był to transfer do Bordeaux. Zrobiłem ogromny krok w swojej karierze dzięki tej przeprowadzce. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy i nie żałuję decyzji o przenosinach.
– W listopadzie ub.r. podpisałeś profesjonalny kontrakt z Bordeaux. Ile czasu więc sobie dajesz na to, by zacząć regularnie występować w drużynie Żyrondystów?










