Real Madryt kontynuuje transferową ofensywę. Po pozyskaniu Klaasa-Jana Huntelaara i Lasanna Diarry tym razem Królewscy zagięli parol na skrzydłowego Wigan Athletic – Antonio Valencię.
Juande Ramos pilnie poszukuje prawego pomocnika. W tej chwili w kadrze Realu znajduje się bowiem tylko jeden klasyczny skrzydłowy – Arjen Robben – który w dodatku jest zawodnikiem mocno kontuzjogennym.
W przypadku Valencii największym problemem jest oczywiście suma odstępnego. Wigan do transferu się bowiem nie pali i zdążyło już odrzucić ofertę Królewskich opiewającą na 12 milionów euro. Kolejna – pod postacią Javiera Savioli i nieujawnionej kwoty pieniężnej – wciąż jest przez Anglików rozważana. Haczyk tkwi jednak w tym, że sam argentyński napastnik do opuszczenia Santiago Bernabeu nie jest przekonany.
Luis Valencia trafił do Wigan latem z Villarreal, a Anglicy zapłacili za niego skromne 2 miliony euro. Reprezentant Ekwadoru jesienią wyrósł na jednego z czołowych skrzydłowych Premiership, zaliczając z barwach Wigan 17 występów, które okrasił strzeleniem 3 goli. Ramos nie jest jedynym szkoleniowcem, który zimę chętnie widziałby Valencię w swoim zespole – 23-latkiem interesują się ponoć także Tottenham, Aston Villa i Manchester United.










